Lokalno.pl wiadomości i aktualności z Twojej okolicy

Francja: związki zawodowe po spotkaniu z premierem wzywają do nowych protestów

Po rozmowach z premierem Francji związkowcy zapowiadają nowe protesty na początku października, wyrażając rozczarowanie brakiem konkretnych odpowiedzi na ich żądania.

Francja: związki zawodowe po spotkaniu z premierem wzywają do nowych protestów

Nowe protesty na początek października

Premier Francji, Sébastien Lecornu, spotkał się 24 września z przedstawicielami głównych związków zawodowych, którzy po rozmowach wezwali do kolejnych demonstracji przeciwko planowanym cięciom budżetowym. Wstępny termin protestu to 2 października, jednak organizacje związkowe mają go jeszcze potwierdzić.

Rozczarowanie związkowców

Po spotkaniu Marylise Léon, szefowa związku CFDT, powiedziała, że była to stracona okazja i oczekiwano jasnych odpowiedzi na żądania pracowników. Podkreśliła:

„Po sukcesie z 18 września oczekiwaliśmy ze strony premiera jasnych odpowiedzi (...) Premier nie udzielił żadnej wyraźnej odpowiedzi na oczekiwania wyrażane przez ludzi pracy.” — Marylise Léon, CFDT

Poprzednia demonstracja z 18 września zgromadziła około 500 tys. osób w całej Francji.

Konflikt na tle polityki budżetowej i społecznej

Premier Lecornu po demonstracjach zapewnił, że postulaty protestujących są spójne z prowadzonymi konsultacjami budżetowymi, podczas których zabiega o poparcie opozycji dla planu na przyszły rok. Francja musi realizować działania oszczędnościowe, by zmniejszyć deficyt budżetowy.

Związki oraz partie lewicowe domagają się jednak większych nakładów na wydatki socjalne oraz bardziej sprawiedliwego opodatkowania, zwłaszcza dla dużych korporacji i osób bardzo zamożnych. Szczególnym tematem spornym jest reforma emerytalna z 2023 roku, która podniosła wiek emerytalny do 64 lat i jest bardzo niepopularna wśród społeczeństwa.

Trudne do zaakceptowania postulaty

Niektóre żądania są trudne do wdrożenia, ponieważ podniesienie wieku emerytalnego i korzystna polityka wobec wielkiego biznesu wpisują się w liberalny profil rządu prezydenta Emmanuela Macrona. Sprzeciwiają się temu również organizacje pracodawców oraz prawicowa opozycja, która odrzuca propozycję 2-procentowego podatku od najbogatszych postulowanego przez lewicę.