Lokalno.pl wiadomości i aktualności z Twojej okolicy

Ursula von der Leyen o rosyjskich zagrożeniach i przyszłości bezpieczeństwa Europy

Szefowa Komisji Europejskiej podkreśla, że mimo niebezpiecznych czasów nie zmierzamy ku trzeciej wojnie światowej, a kluczem do bezpieczeństwa Europy jest silne, wiarygodne odstraszanie i większa samodzielność UE w obronie.

Ursula von der Leyen o rosyjskich zagrożeniach i przyszłości bezpieczeństwa Europy

Niebezpieczne czasy, ale nie III wojna światowa

Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen przyznała, że choć żyjemy w bardzo niebezpiecznych czasach, to nie oznacza to, że nieuchronnie zmierzamy ku trzeciej wojnie światowej. Zapewniła jednocześnie o swoim zaangażowaniu w zachowanie pokoju i wolności na kontynencie.

Zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby zachować pokój i wolność w Europie — Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej

Wyzwania ze strony Rosji i znaczenie odporności

Von der Leyen wskazuje, że rosyjskie ataki hybrydowe i cyberataki na Unię Europejską pokazują, że ambicje Rosji sięgają daleko poza konflikt na Ukrainie. Szczególnie niepokojące są zakłócenia systemów GPS oraz ruchu lotniczego nad Morzem Czarnym, które wpływają na stabilność i bezpieczeństwo regionu.

W odpowiedzi na te zagrożenia Komisja podkreśla, że jedyną drogą do zapewnienia trwałego bezpieczeństwa i stabilizacji w Europie jest silne i wiarygodne odstraszanie.

Potrzeba większej samodzielności Europy

Choć NATO pozostaje centralnym filarem obrony zbiorowej, Ursula von der Leyen podkreśla, że Unia Europejska musi wzmocnić swój własny filar obronny i stać się w większym stopniu samodzielna oraz niezależna w kwestiach bezpieczeństwa.

Unijną strategią jest inicjatywa "Gotowość 2030", która ma na celu uzupełnianie luk w zdolnościach obronnych państw członkowskich, przyspieszanie procedur oraz mobilizację budżetu rzędu 800 miliardów euro na przemysł obronny.

Europejska armia – przyszłość czy mit?

Von der Leyen zaznaczyła, że państwa członkowskie pozostaną odpowiedzialne za własne siły zbrojne, ich doktryny oraz rozmieszczenie, co oznacza, że idea jednej, wspólnej europejskiej armii nie oznacza likwidacji narodowych armii.

Źródło: forsal.pl