Amerykańska zgoda na ukraińskie ataki w głębi Rosji
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump wyraził zgodę na przeprowadzanie przez Ukrainę ataków dalekiego zasięgu na terytorium Rosji. Potwierdził to na antenie Fox News specjalny wysłannik USA ds. Ukrainy, gen. Keith Kellogg.
„Sądząc po jego słowach, a także po wypowiedziach wiceprezydenta Vance'a i sekretarza Rubio, myślę, że odpowiedź brzmi: tak. Niech Ukraina korzysta ze zdolności do uderzania w głębi.” — gen. Keith Kellogg, Fox News
Użycie amerykańskiej broni i zapotrzebowanie na rakiety Tomahawk
Gen. Kellogg przyznał, że prawo do korzystania z amerykańskiej broni przez Ukraińców w takich atakach jest zatwierdzane na zasadzie indywidualnej i zmiennej. Zaznaczył też, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas niedawnego spotkania z Donaldem Trumpem zwrócił się o dostarczenie rakiet Tomahawk o zasięgu do 2,5 tys. km. Jak dotąd decyzja w tej sprawie nie zapadła.
Znaczenie i ryzyko ataków na rosyjskie cele
Ukraińskie operacje, takie jak uderzenia na cztery rosyjskie lotniska wojskowe, które uszkodziły 41 samolotów strategicznych, są oceniane jako bardzo odważne i znaczące pod względem efektywnym i psychologicznym. Jednakże generał Kellogg przestrzega, że poziom ryzyka eskalacji konfliktu rośnie, zwłaszcza gdy celem staje się rosyjska triada nuklearna - czyli naziemne wyrzutnie, okręty podwodne i bombowce dalekiego zasięgu.
Perspektywy dalszego wsparcia i eskalacji
- Prezydent Trump i administracja USA wykazują akceptację dla zdolności Ukrainy do uderzania w głąb Rosji.
- Decyzje dotyczące dostaw nowych środków, jak rakiety Tomahawk, są nadal rozważane.
- Ukraina zwiększa zasięg i złożoność operacji, co budzi obawy o możliwą eskalację konfliktu.
Źródło: forsal.pl