Wstrząs wywołany pracami strzałowymi w kopalni
Przykopalniana stacja sejsmiczna KGHM zarejestrowała wstrząs o sile 3,7 stopnia w skali Richtera w kopalni Polkowice-Sieroszowice. Zdarzenie to było efektem robot strzałowych, prowadzonych przez górników w rejonie, gdzie w tym czasie nie znajdował się żaden pracownik. Takie działania mają na celu kontrolowane rozładowanie energii zgromadzonej w górotworze podczas urabiania skał.
Cel i bezpieczeństwo prac pod ziemią
Roboty strzałowe przeprowadzane wyłącznie przy pustym rejonie zagrożenia pozwalają na znaczącą redukcję ryzyka wystąpienia niekontrolowanych wstrząsów podczas pracy górników pod ziemią. Dzięki temu mechanizmowi minimalizowane jest zagrożenie dla osób przebywających w kopalni:
- kontrolowane wywołanie wstrząsu rozładowuje nagromadzoną energię,
- wstrząs następuje poza obecnością ludzi,
- poprawia się bezpieczeństwo i stabilność warunków pracy.
Reakcje i odczucia mieszkańców
Choć wstrząs był kontrolowany i nie spowodował szkód wśród załogi, odczuli go mieszkańcy okolicznych miejscowości. Relacje wskazywały na kołysanie się żyrandoli i przesuwanie mebli w domach, m.in. w Głogowie czy Polkowicach. Wielu mieszkańców przeżywało niepokój o bezpieczeństwo górników pracujących pod ziemią.
"To jest przede wszystkim strach o męża, który w tej chwili jest na kopalni i wiem, że mogło stać się coś złego. Jakieś pół godziny niepewności – najgorszy okres w życiu każdej kobiety." — Ewelina Nowicka, mieszkanka Polkowic
Znaczenie kontroli wstrząsów dla bezpieczeństwa w kopalniach KGHM
Według służb KGHM, wykonywanie robót strzałowych w sposób kontrolowany to kluczowy element minimalizujący zagrożenie w kopalniach rud miedzi, takich jak Polkowice-Sieroszowice. Wstrząsy wywołane celowo rozładowują nagromadzoną energię, co zabezpiecza górników przed niespodziewanymi zdarzeniami naturalnymi lub samoistnymi ruchami tektonicznymi.
Źródło: Radio Wrocław