Kluczowy moment meczu
26. minuta spotkania zadecydowała o przebiegu wydarzeń – Konrad Misztal z Siarki Tarnobrzeg otrzymał drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko. Od tej pory gospodarze grali w przewadze, ale przed przerwą nie byli w stanie tego wykorzystać.
Próba rozstrzygnięcia
Dopiero w 56. minucie śmiały atak Avii z udziałem Zawadzkiego i Pisarka zakończył się główką Michała Zubera, który otworzył wynik meczu. Chwilę później „Zubi” miał szansę na podwyższenie, ale jego strzał po rzucie wolnym trafił w słupek.
Zaskakujący zwrot akcji
Mimo przewagi liczebnej, Siarka Tarnobrzeg najpierw wyrównała po kontrze Nechyporenki (65'), a potem, po centrze z rzutu wolnego, Tomasz Matuszewski skierował drużynę na prowadzenie (75'). Avia musiała się mierzyć z niespodziewanym gorszym stanem gry.
Szansa stracona
W 80. minucie, po nieudanej interwencji Jakuba Raciniewskiego, piłkarz Siarki zaliczył bramkę samobójczą, ustalając wynik na 2:2. Pomimo prób Avii (m.in. strzał Małeckiego w słupek) wynik już się nie zmienił.
Kontekst tabeli
Remis tym bardziej frustruje, że lider tabeli, Wiślanie Skawina, przegrali u siebie 0:2 z Czarnymi Połaniec, a KSZO Ostrowiec Świętokrzyski zremisował w Krakowie z rezerwami Wisły. Wszystkie trzy czołowe zespoły mają po 26 punktów – szansa na awans w tabeli została zmarnowana.
„Bramkarz Siarki Raciniewski przepuścił piłkę między nogami do własnej bramki w sytuacji, która nie powinna być zagrożeniem.” — dziennikwschodni.pl
Źródło: Dziennik Wschodni