Sezonowe ograniczenie podaży w lipcu
Lipiec to miesiąc, w którym właściciele mieszkań na wynajem często decydują się na przerwę – wykorzystują lokale na wynajem krótkoterminowy lub przeprowadzają remonty. W efekcie liczba ofert spada o ok. 4 proc. względem czerwca, co jest mniejszym spadkiem niż rok temu (8 proc.) – zauważa Milena Chełchowska z Otodom.
Stabilizacja rynku najmu po latach wzrostu
Po intensywnym okresie boomu, spowodowanym m.in. napływem uchodźców oraz zwiększonym popytem, rynek najmu mieszkań w Polsce przechodzi w 2025 roku w fazę stabilizacji. Eksperci Grupy Morizon-Gratka odnotowują niewielki spadek średnich stawek czynszów (ok. -0,1 proc. w największych miastach), co oznacza realne obniżki wobec inflacji.
Kształtowanie się cen najmu i różnice lokalne
Ceny wynajmu pozostają na wyższym poziomie niż przed pandemią, a w największych aglomeracjach (Warszawa, Kraków, Wrocław) są o 20–30 proc. wyższe. Zauważalna jest jednak stabilizacja i wyhamowanie wzrostu czynszów. Zróżnicowanie dotyczy także metrażu mieszkań:
- małe mieszkania utrzymują ceny, choć w kilku miastach zanotowano spadki,
- średnie mieszkania tanieją, z wyjątkiem Warszawy, gdzie ich ceny rosną,
- duże mieszkania zaczynają tracić na wartości w wynajmie, m.in. w Poznaniu.
Co wpływa na rynek najmu w 2025 roku?
Na stabilizację rynku wpływ mają również planowane zmiany w prawie najmu, które mają za zadanie zwiększyć ochronę najemców oraz uregulować zasady umów najmu, minimalizując ryzyko dla obu stron. Coraz częściej najemcy mają większą swobodę wyboru, co osłabia pozycję wynajmujących.
„Lipiec tradycyjnie jest miesiącem ograniczonej podaży na rynku najmu. Właściciele często wykorzystują ten czas na wynajem krótkoterminowy, remonty lub wstrzymują wystawienie lokalu do września, licząc na większy popyt i wyższe stawki.” — Milena Chełchowska, Otodom
Źródło: money.pl