Natężenie taryf a relacje transgraniczne
Prezydent USA Donald Trump podczas październikowego spotkania z premierem Kanady Markiem Carneyem przyznał, że pomiędzy oboma krajami istnieje „naturalny konflikt biznesowy”, jednak wyraził przekonanie, że uda się go rozwiązać. Trump wskazał, że chociaż Kanada i Stany Zjednoczone mają sprzeczne interesy gospodarcze, to łączy je też „wzajemna miłość”, zwłaszcza w dziedzinach, gdzie ich wspólna współpraca przynosi korzyści.
Żarty o fuzji i komplementy
Trump po raz kolejny zażartował na temat połączenia Kanady ze Stanami Zjednoczonymi, podkreślając jednak, że była to wyraźna żartobliwa uwaga, a nie realna propozycja polityczna. Kiedy Carney wymieniał osiągnięcia prezydenta, Trump wszedł mu w słowo:
„Fuzja Kanady i Stanów Zjednoczonych” — Donald Trump, prezydent USA
„Nie to miałem na myśli” — zareagował śmiejąc się Mark Carney, premier Kanady
Obaj liderzy wzajemnie się komplementowali, a Trump wskazał, że popularność Carneya w Kanadzie rośnie właśnie dzięki jego twardej postawie wobec amerykańskich taryf.
Taryfy i ich skutki
Od początku drugiej kadencji Trump nałożył na kanadyjskie towary 35-procentowe cła, z czego ok. połowa jest zwolniona na mocy umowy USMCA. Dodatkowo objął wysokimi cłami kluczowe produkty eksportowe Kanady: stal i aluminium (50 proc.) oraz samochody i części samochodowe (25 proc.). Premier Carney zapowiedział już wcześniej odpowiedź w postaci retorsyjnych taryf, ale część z nich została zawieszona po wynegocjowaniu porozumienia USMCA.
Perspektywa porozumienia
Mimo napięć Trump zapewnił, że Kanada „będzie zadowolona” z ewentualnego porozumienia, a Kanadyjczycy „znów pokochają” Amerykę. Oba kraje pozostają najważniejszymi partnerami handlowymi, a negocjacje toczą się w cieniu współpracy i rywalizacji na rynku m.in. stali, aluminium i motoryzacji.
Źródło: Bankier.pl