Rosyjskie żądania wobec Ukrainy
Według agencji Reuters Moskwa żąda, aby Ukraina w ramach porozumienia pokojowego odstąpiła Rosji kontrolę nad Donbasem. Jednak według ekspertów, koncesje takie są niezwykle mało prawdopodobne, gdyż ich skutkiem mogłyby być poważne napięcia wewnętrzne, a nawet kolejny Majdan na Ukrainie.
Wojna nie o terytoria
Cel Putina nie ogranicza się do zajęcia ziem ukraińskich. Jest nim całkowita podporządkowanie Ukrainy, a jeśli to się nie uda – jej zniszczenie. Nawet gdyby Rosja uzyskała Donbas, nie zaspokoiłoby to jej ambicji i mogłoby tylko zachęcić do dalszych działań wojennych.
„Ta wojna nie toczy się o terytoria, celem Rosji jest podporządkowanie sobie Ukrainy, a jak to się nie uda, to jej zniszczenie” – Eberhardt, ekspert
Strategia Kremla w negocjacjach
W obliczu negocjacji Rosja stosuje strategię przeciągania procesu pokojowego, kontynuując działania wojenne i licząc, że Donald Trump, którego Kreml postrzega jako sprzymierzeńca, zniechęci się do roli mediatora. Trump miałby wymusić na Ukrainie ustępstwa, a Rosja nie będzie pod presją sankcji ani rozejmu ze strony USA.
Gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy – fikcja?
Rosyjskie władze są świadome braków i niechęci Zachodu do udzielenia Ukrainie realnych gwarancji bezpieczeństwa, takich jak członkostwo w NATO czy obecność europejskich wojsk pokojowych. Brak woli politycznej w krajach NATO oznacza, że propozycje gwarancji nie odstraszą Moskwy.
„Putin zrobi więc wszystko, żeby nie było tam europejskich wojsk pokojowych. A liderzy europejscy nie zrobią nic, żeby były” – Eberhardt
Spotkanie Putina z Zełenskim – mało realne
Choć Waszyngton próbuje zaaranżować spotkanie między prezydentami Rosji i Ukrainy, eksperci są sceptyczni. Rosja wyraża gotowość do rozmów jedynie na poziomie delegacji, wzorem negocjacji ze Stambułu, a szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow zastrzegł, że bez uprzedniego rozwiązania „kwestii wymagających namysłu” bezpośrednie spotkanie jest praktycznie wykluczone.
Rosja liczy na wsparcie Trumpa
Putin widzi w Donaldzie Trumpie kluczowego sojusznika, który mógłby wywierać presję na Ukrainę, by zaakceptowała warunki Rosji, jednocześnie chroniąc Moskwę przed sankcjami i rozejmem na niekorzyść Kremla.
„On chce dogadywać się z Trumpem, żeby to Stany wymuszały ustępstwa na Ukraińcach” – wiceszef Studium Europy Środkowej UW
Źródło: forsal.pl