Lokalno.pl wiadomości i aktualności z Twojej okolicy

Rosja nie żąda tylko terytoriów – prawdziwe cele Putina w wojnie z Ukrainą

Rosyjskie żądania wobec Ukrainy wykraczają poza kwestie terytorialne – Kreml dąży do podporządkowania lub zniszczenia Ukrainy. Spotkanie Putina z Zełenskim jest mało prawdopodobne, a Rosja liczy na wsparcie Trumpa w negocjacjach.

Rosja nie żąda tylko terytoriów – prawdziwe cele Putina w wojnie z Ukrainą

Rosyjskie żądania wobec Ukrainy

Według agencji Reuters Moskwa żąda, aby Ukraina w ramach porozumienia pokojowego odstąpiła Rosji kontrolę nad Donbasem. Jednak według ekspertów, koncesje takie są niezwykle mało prawdopodobne, gdyż ich skutkiem mogłyby być poważne napięcia wewnętrzne, a nawet kolejny Majdan na Ukrainie.

Wojna nie o terytoria

Cel Putina nie ogranicza się do zajęcia ziem ukraińskich. Jest nim całkowita podporządkowanie Ukrainy, a jeśli to się nie uda – jej zniszczenie. Nawet gdyby Rosja uzyskała Donbas, nie zaspokoiłoby to jej ambicji i mogłoby tylko zachęcić do dalszych działań wojennych.

„Ta wojna nie toczy się o terytoria, celem Rosji jest podporządkowanie sobie Ukrainy, a jak to się nie uda, to jej zniszczenie” – Eberhardt, ekspert

Strategia Kremla w negocjacjach

W obliczu negocjacji Rosja stosuje strategię przeciągania procesu pokojowego, kontynuując działania wojenne i licząc, że Donald Trump, którego Kreml postrzega jako sprzymierzeńca, zniechęci się do roli mediatora. Trump miałby wymusić na Ukrainie ustępstwa, a Rosja nie będzie pod presją sankcji ani rozejmu ze strony USA.

Gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy – fikcja?

Rosyjskie władze są świadome braków i niechęci Zachodu do udzielenia Ukrainie realnych gwarancji bezpieczeństwa, takich jak członkostwo w NATO czy obecność europejskich wojsk pokojowych. Brak woli politycznej w krajach NATO oznacza, że propozycje gwarancji nie odstraszą Moskwy.

„Putin zrobi więc wszystko, żeby nie było tam europejskich wojsk pokojowych. A liderzy europejscy nie zrobią nic, żeby były” – Eberhardt

Spotkanie Putina z Zełenskim – mało realne

Choć Waszyngton próbuje zaaranżować spotkanie między prezydentami Rosji i Ukrainy, eksperci są sceptyczni. Rosja wyraża gotowość do rozmów jedynie na poziomie delegacji, wzorem negocjacji ze Stambułu, a szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow zastrzegł, że bez uprzedniego rozwiązania „kwestii wymagających namysłu” bezpośrednie spotkanie jest praktycznie wykluczone.

Rosja liczy na wsparcie Trumpa

Putin widzi w Donaldzie Trumpie kluczowego sojusznika, który mógłby wywierać presję na Ukrainę, by zaakceptowała warunki Rosji, jednocześnie chroniąc Moskwę przed sankcjami i rozejmem na niekorzyść Kremla.

„On chce dogadywać się z Trumpem, żeby to Stany wymuszały ustępstwa na Ukraińcach” – wiceszef Studium Europy Środkowej UW

Źródło: forsal.pl