Wrocław nie buduje klasycznego metra i nie zamierza tego robić. Raport Centrum Unijnych Projektów Transportowych (CUPT) zakwestionował opłacalność takiej inwestycji, ale nie podważa drogi, którą miasto obrało już kilka lat temu.
Co dokładnie mówi raport CUPT?
Eksperci CUPT nie kwestionują kierunku przyjętego przez Wrocław. Zwracają uwagę na jedno: budowa odrębnego, ciężkiego metra byłaby po prostu nieopłacalna. To duży koszt przy zbyt małej liczbie pasażerów, których mogłoby obsłużyć.
Wrocław takiego metra jednak nie planuje. Miasto od lat idzie inną drogą, więc wnioski raportu nie stoją w sprzeczności z jego zamiarami.
Na czym polega pomysł Wrocławia?
Sercem planu jest kolejowy tunel średnicowy. Dzięki niemu Dworzec Wrocław Świebodzki stałby się dworcem przelotowym. Jednocześnie pełniłby funkcję stacji szybkiej kolei miejskiej, działającej na wzór metra.
To rozwiązanie łączy istniejącą infrastrukturę kolejową z transportem miejskim. Zamiast budować osobny system od zera, miasto chce wykorzystać to, co już ma, i połączyć w spójną całość.
Co to oznacza dla mieszkańców?
Na razie to plany i analizy, a nie prace budowlane. Mieszkańcy nie muszą się więc spodziewać utrudnień w ruchu ani zamknięć ulic w najbliższym czasie.
W praktyce oznacza to, że Wrocław stawia na szybką kolej miejską opartą na istniejących torach, a nie na kosztowne, klasyczne metro. Docelowo mieszkańcy mieliby zyskać szybsze połączenia w mieście, a Świebodzki - nowe życie jako dworzec przelotowy. Szczegóły i harmonogram poznamy w kolejnych etapach analiz.
Zrodlo: Wroclaw
Fot. Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0 pl, Jar.ciurus