Policja z Aleksandrowa Kujawskiego zatrzymała wczoraj 47-latka, który za kierownicą Fiata miał blisko 4 promile alkoholu we krwi. Mężczyzna miał do tego orzeczony przez sąd zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.
Jak doszło do zatrzymania?
W poniedziałek, 28 września 2026 roku, około godziny 15.00, funkcjonariusze aleksandrowskiej drogówki zatrzymali na terenie miasta kierowcę Fiata. Już przy pierwszym kontakcie z 47-latkiem policjanci zorientowali się, że coś jest bardzo nie tak. Mężczyzna wyraźnie był pod znacznym wpływem alkoholu.
Badanie alkomatem potwierdziło podejrzenia. Wynik wyniósł blisko 4 promile alkoholu w organizmie. To stan skrajnej nietrzeźwości - przy którym człowiek ledwo kontroluje swoje zachowanie, a co dopiero kilkutonowy pojazd.
Sprawdzenie w policyjnych bazach danych ujawniło kolejny poważny problem. Okazało się, że 47-latek miał orzeczony przez sąd zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Mimo prawomocnej decyzji sądu wsiadł za kierownicę i wyjechał na ulice Aleksandrowa Kujawskiego.
Co grozi za jazdę z zakazem i po alkoholu?
Mężczyzna trafił do aresztu i teraz odpowie za swoje zachowanie przed sądem. Jazda w stanie skrajnej nietrzeźwości to już samo w sobie poważne przestępstwo. Gdy dochodzi do tego złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów, sprawa staje się jeszcze poważniejsza. Łączna kara, jaka grozi 47-latkowi, może wynieść do 5 lat pozbawienia wolności.
Warto podkreślić, że to nie był błąd z nieuwagi. Sąd wcześniej wyraźnie zakazał temu mężczyźnie siadania za kierownicą. On tę decyzję świadomie zlekceważył.
Co to oznacza dla mieszkańców?
Kierowca z blisko 4 promilami alkoholu za kierownicą to śmiertelne zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu. W poniedziałkowe popołudnie ulicami Aleksandrowa Kujawskiego poruszali się piesi, rowerzyści i inni kierowcy. Żaden z nich nie wiedział, że w pobliżu jedzie tak niebezpieczna osoba.
Policja apeluje do mieszkańców: nie bądźmy obojętni. Gdy widzisz, że ktoś zamierza wsiąść za kierownicę po alkoholu - reaguj. Wystarczy jeden telefon pod numer alarmowy 112. Takie zgłoszenie może komuś uratować życie. Ten przypadek pokazuje, że aleksandrowska policja aktywnie patruje ulice i reaguje szybko - zanim dojdzie do tragedii.
Źródło: Policja Aleksandrów
Fot. Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0, Karol Szadkowski (AMZ Kutno)