Wyjątkowo obfite plony ziemniaków w Polsce i Europie
Agnieszka Tołłoczko-Wróbel, rolniczka i laureatka konkursu Innowacyjny Farmer, podkreśla, że tegoroczne zbiory młodych ziemniaków przyniosły nieoczekiwanie duże plony oraz zwiększony areał upraw. W całej Europie zasadzono około 10% więcej ziemniaków niż zwykle, a wiele gospodarstw, które wcześniej nie uprawiały tego warzywa, również zaczęło produkcję bez formalnej rejestracji.
"Z jednej strony cieszyliśmy się, że jest dużo deszczu i wilgoci, co sprzyja plonom, ale ta klęska urodzaju może być dużo gorsza od suszy. Tego ziemniaka jest nagle dużo więcej na rynku – nie tylko w Polsce, ale w całej Europie" – wyjaśnia rolniczka.
Problemy przetwórstwa z nadwyżkami ziemniaka
Fabryki produkujące frytki czy chipsy działają według określonych, stałych mocy przerobowych i nie są w stanie zagospodarować zwiększonych ilości ziemniaków. Ta sytuacja prowadzi do jeszcze większej presji na ceny oraz problemy z magazynowaniem nadwyżek surowca.
Niskie ceny i zagrożenia dla opłacalności produkcji
Ceny ziemniaków na lokalnym rynku drastycznie spadły – w rejonie Kalisza, jednym z ziemniaczanych zagłębi, kosztuje towar średnio około 30 groszy za kilogram, co według rolniczki jest ceną niepokrywającą kosztów produkcji.
"Wszystkie koszty produkcji poszły w górę. Sprzedając ziemniaki za 30 groszy, nie mamy z czego dokładać" – wskazuje Agnieszka Tołłoczko-Wróbel.
Eksport i rynki zbytu – ograniczenia i szanse
Polski eksport ziemniaków w ubiegłym roku wspierała m.in. Ukraina, jednak w 2025 r. także tamtejsi rolnicy odnotowują wysokie plony, co może ograniczyć eksport w tym kierunku. Innymi naturalnymi rynkami zbytu pozostają Białoruś i Rumunia, gdzie ziemniaki kupowane są już po wyższych cenach (ok. 60-65 gr/kg).
Rolniczka zaznacza, że ze względu na wysokie koszty transportu nie jest realne liczyć na duży eksport do Afryki, mimo tamtejszych potrzeb.
Znaczenie lokalnej konsumpcji i edukacji konsumentów
Wobec ograniczeń przetwórstwa i niestabilnego eksportu, kluczowe staje się zapewnienie zbytu na rynku krajowym. Agnieszka Tołłoczko-Wróbel apeluje o uświadamianie konsumentów o wartości polskiego ziemniaka oraz promowanie jego spożycia w Polsce.
"Jeśli fabryki nie są w stanie przetworzyć nadwyżek, musimy dotrzeć z przekazem bezpośrednio do świadomości konsumentów" – podsumowuje rolniczka.
Źródło: farmer.pl