Lokalno.pl wiadomości i aktualności z Twojej okolicy

Polska sprzeciwia się umowie handlowej UE z Mercosur i będzie głosować przeciw

Polska wraz z Francją stanowczo sprzeciwia się zawarciu umowy handlowej UE z Mercosur, obawiając się negatywnego wpływu na unijne rolnictwo. Rząd zapowiada blokadę wejścia porozumienia w życie.

Polska sprzeciwia się umowie handlowej UE z Mercosur i będzie głosować przeciw

Umowa UE z Mercosur na finiszu negocjacji

Kolegium komisarzy unijnych ma w środę 3 września 2025 roku przyjąć ostateczny tekst porozumienia handlowego między Unią Europejską a blokiem Mercosur, skupiającym Argentynę, Brazylię, Paragwaj i Urugwaj. Następnie umowa trafi pod obrady Rady UE oraz Parlamentu Europejskiego.

Stanowisko Polski i Francji: zdecydowany sprzeciw

Polska stanowczo sprzeciwia się zawarciu tej umowy i zapowiada, że będzie głosować przeciwko jej ratyfikacji. Rzecznik rządu Adam Szłapka podkreślił, że wraz z Francją Polska prowadzi rozmowy z innymi państwami członkowskimi, aby zablokować wejście umowy w życie:

"Stanowisko Polski jest jasne, Polska jest przeciw i Polska będzie głosowała przeciw. Będziemy prowadzić rozmowy z państwami członkowskimi tak, żeby ta umowa nie weszła w życie" — Adam Szłapka, rzecznik rządu

Sprzeciw Polski i Francji wynika przede wszystkim z obaw o otwarcie rynku unijnego na produkty rolne z krajów Ameryki Południowej, gdzie obowiązują niższe standardy dotyczące jakości i bezpieczeństwa żywności niż w UE. Polska podkreśla, że choć umowa dotyczy różnych sektorów, to kwestie rolnictwa są dla niej szczególnie istotne.

Cel umowy i obawy Polski

Porozumienie ma znieść bariery handlowe, takie jak wysokie cła i różnice norm technicznych, ułatwiając europejskim firmom handel z Mercosurem. Komisja Europejska wskazuje, że Mercosur jest ważnym partnerem handlowym UE w Ameryce Łacińskiej, z którym wcześniej nie było preferencyjnej umowy.

Jednak Polska i francuski rząd oceniają, że otwarcie rynku może zagrażać unijnym rolnikom i normom produkcji. Polska wskazuje, że do tej pory ani państwa członkowskie, ani Parlament Europejski nie mieli pełnej możliwości zaopiniowania ostatecznego tekstu umowy, co budzi dodatkowe obawy.

Co dalej z umową?

Do ratyfikacji porozumienia potrzebna jest zgoda Parlamentu Europejskiego oraz co najmniej 15 państw członkowskich reprezentujących minimum 65 proc. ludności UE. Polska chce zbudować koalicję sprzeciwu (tzw. mniejszość blokującą) i wywierać presję, by umowa nie została zatwierdzona.

Tło przyspieszenia negocjacji

Negocjacje trwają blisko 25 lat, a przyspieszenie ich miało miejsce m.in. po wprowadzeniu przez USA wysokich ceł na towary unijne. UE aktywnie poszukuje umów handlowych z partnerami na innych kontynentach, w tym w Azji Południowo-Wschodniej i Ameryce Południowej.

Źródło: farmer.pl