Propozycja podatku cyfrowego w Polsce
Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski na podstawie analiz Fundacji Instrat zaproponował wprowadzenie 3-proc. podatku cyfrowego, który miałby dotyczyć podmiotów osiągających co najmniej 750 mln euro globalnych przychodów. Wybór padł na ten wariant analizy, choć, jak podkreśla Fundacja Instrat, najważniejszy jest wariant, który uda się wprowadzić w życie.
Presja na Polskę i reakcje społeczne
Według Michała Hetmańskiego, prezesa Fundacji Instrat, na Polskę wywierana jest duża presja, aby nie wprowadzać takiego podatku. Po publikacji raportu pojawiły się liczne, często nieuzasadnione obawy społeczne, np. dotyczące możliwości zamawiania paczek zza granicy czy wzrostu cen popularnych serwisów streamingowych.
"Chciałbym te obawy rozwiać. Nikt takich planów nie ma, a proponowany przez nas zakres opodatkowania oraz wyłączenia wskazują, że serwisy streamingowe czy usługi płatnicze będą wyłączone. Serwisy streamingowe są zresztą dzisiaj objęte zupełnie inną ustawą." — Michał Hetmański, Fundacja Instrat
Zakres podatku i wyłączenia
Podatek miałby objąć wybrane sektory gospodarki cyfrowej, jednak z wyłączeniem między innymi serwisów streamingowych i usług płatniczych. Według przedstawicieli Fundacji Instrat, te wyłączenia są kluczowe, by nie podnosić kosztów dla konsumentów i nie zaburzać rynku usług cyfrowych, które są już regulowane przez inne przepisy.
Podsumowanie
Wprowadzenie podatku cyfrowego w Polsce stoi pod znakiem zapytania ze względu na dużą presję międzynarodową i społeczne obawy, które jednak według ekspertów nie mają solidnych podstaw. Kluczowe będzie znalezienie wariantu, który będzie realnie możliwy do wdrożenia i zaakceptowany przez społeczność oraz biznes.
Źródło: money.pl