Pożar mieszkania przy ul. Krańcowej
14 sierpnia około godziny 19 na piątym piętrze bloku przy ulicy Krańcowej w Poznaniu wybuchł pożar. Jego prawdopodobną przyczyną było zapalenie się oleju na patelni pozostawionej na kuchence bez nadzoru. Lokator wyszedł na chwilę, a po powrocie zastał płomienie sięgające sufitu, które szybko rozprzestrzeniły się na poddasze i dach budynku.
Akcja strażaków i ewakuacja
Do gaszenia ognia wysłano kilkanaście jednostek straży pożarnej – liczba zastępów wzrosła do 26. Ewakuowano ponad 80 mieszkańców, w tym niektórych ze zwierzętami. Podczas akcji trzech strażaków odniosło obrażenia po zawaleniu się podwieszanego sufitu – dwóch trafiło do szpitala.
Trzy koty w ogniu wydarzeń
W mieszkaniu, gdzie zaczął się pożar, przebywały trzy koty: Tosia, jej syn Maska oraz 13-letnia brytyjska kotka Pusia. Tosia i Maska zostały szybko odnalezione, jednak Pusi nie udało się znaleźć podczas akcji ze względu na niebezpieczne warunki.
Poszukiwania i odnalezienie Pusi
Właścicielka Pusi, Julia, była w tym czasie poza Poznaniem. Poszukiwania kotki trwały od rana następnego dnia i były szeroko nagłaśniane w mediach społecznościowych. Okazało się, że Pusia schowała się za piecykiem w łazience, co było możliwe dzięki jej zdolności do przeciskania się przez małe przestrzenie.
Stan zdrowia kotki
Kotka trafiła pod opiekę weterynarza, gdzie przeszła badania, w tym gazometrię i rentgen. Ma delikatnie poparzone płuca i jest zadymiona, ale lekarz weterynarii ocenił, że miała ogromne szczęście. Jej właścicielka podkreśla, że mimo wieku Pusia jest bardzo charakternym kotem.