Orlen kluczowym partnerem Ukrainy w energetycznym sojuszu
Orlen stał się ważnym graczem w pomocy Ukrainie w przygotowaniach do trudnej zimy 2025/2026. Współpracując z państwowym Naftogazem, polski koncern dostarczył już około 400 milionów metrów sześciennych amerykańskiego LNG oraz zakontraktował kolejne dostawy, które mają zastąpić zniszczoną rafinerię na Ukrainie.
Skala zniszczeń ukraińskiej infrastruktury
Rosyjskie ataki w 2025 roku spowodowały zniszczenie blisko 42% dziennej produkcji gazu. Rafinerie na Ukrainie, często będące celem bombardowań, zostały niemal całkowicie wyłączone z użytku w czerwcu i lipcu. Szef Naftogazu, Serhij Korecki, ostrzega, że kolejne uderzenia mogą nadejść tuż przed zimą, co zmusza kraj do intensywnego importu paliw i pali się do zabezpieczenia dostaw.
Rekordowe potrzeby i zabezpieczone dostawy
Ukraina potrzebuje około 6 miliardów metrów sześciennych gazu importowanego – to rekordowa liczba w historii kraju. Naftogaz już zabezpieczył prawie 95% zapotrzebowania na start sezonu grzewczego, wykorzystując własne środki na poziomie 1 mld dolarów oraz 1,5 mld dolarów z funduszy międzynarodowych, m.in. z Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju.
Polsko-ukraińska współpraca i perspektywy
Orlen odpowiada za kluczową logistykę i dostawy LNG ze Stanów Zjednoczonych do Ukrainy i planuje dalsze wspólne projekty na rzecz modernizacji infrastruktury energetycznej oraz rozwoju dystrybucji. Ta współpraca wzmacnia pozycję Polski jako regionalnego lidera w bezpieczeństwie energetycznym.
Bezpieczeństwo energetyczne mimo zagrożeń
Pomimo poważnych strat, Ukraina i jej partnerzy zapewniają, że zimą nie zabraknie gazu. Szef Naftogazu podkreśla:
„Już zakontraktowaliśmy prawie wszystko, czego potrzebujemy” — Serhij Korecki, Naftogaz.
Eksperci zwracają jednak uwagę, że wyjątkowo mroźna zima może trudniej obciążyć dostępne zapasy. Niemniej, wspólne kontrakty z Orlenem i innymi europejskimi dostawcami dają nadzieję na stabilność energetyczną Ukrainy nawet przy nasilonych działaniach wojennych.
Energetyka na linii frontu
Ataki na infrastrukturę energetyczną stały się elementem wojny hybrydowej: Rosja celowo uderza w rafinerie, elektrownie i sieci przesyłowe, próbując złamać morale i zwiększyć koszty importu paliw dla Ukrainy. Jednak dzięki wsparciu międzynarodowemu, w tym polskiemu Orlenowi, strategia Kremla nie przynosi oczekiwanych rezultatów. Powstaje nowa mapa bezpieczeństwa energetycznego Europy, gdzie Polska odgrywa rosnącą rolę.
Źródło: Forsal.pl