Trudna walka o finał w Lublinie
Orlen Oil Motor Lublin po zaciętym spotkaniu pokonał Bayersystem GKM Grudziądz 50:40, co dało lublinianom awans do finału PGE Ekstraligi po raz piąty z rzędu. Do 10. biegu przewaga gospodarzy była niewielka i rywale mogli ją niwelować, stąd każdy punkt był na wagę złota. Końcówka meczu przebiegła już pod dyktando Motoru, który spokojnie kontrolował wynik.
Problemy i korekty w początkowej fazie
Mateusz Cierniak i Dominik Kubera mieli w pierwszych wyścigach pewne trudności, jednak po korektach w ustawieniach motocykli prezentowali się zdecydowanie lepiej, co przełożyło się na ucieczkę w końcowej części zawodów. Trener podkreślił, że na przyszłe finały zawodnicy muszą jeszcze lepiej przygotować sprzęt, aby już od startu dominować na torze.
Wyjątkowy wyścig Bartosza Bańbora
Wygrać wyścig w PGE Ekstralidze po takim "dzwonie" to duże osiągnięcie. Dlatego Bartkowi Bańborowi należą się duże słowa uznania. Cieszy nas, że po nieco słabszym początku sezonu Bartek jeździ bardzo dobrze. — Jack Holder
Bańbor był wyróżniającym się zawodnikiem, szczególnie w ostatnim wyścigu, gdzie świetnie wybrał ścieżki i skutecznie obronił się przed rywalami. Sam zawodnik podkreślił, że warunki na torze sprzyjały wyprzedzaniu i dobrze zrealizował swój plan.
Presja i trudna rywalizacja
Pojawiła się pewna presja w kontekście awansu do finału i z tego powodu ten mecz nie był łatwy. Niektórzy myśleli, że będzie nam łatwiej wygrać, ale w PGE Ekstralidze nie ma łatwych spotkań. Może i nie był to w naszym wykonaniu najlepszy mecz, ale ważne że wywalczyliśmy awans i pojedziemy w finale. — Fredrik Lindgren
Goście z Grudziądza postawili twarde warunki, mając kilku bardzo szybkich zawodników, którzy zmuszali Motor do maksymalnego zaangażowania. Mimo to lublinianie okazali się mocniejszą drużyną i pewnie awansowali do finału.
Perspektywy finałowe i dalsze cele
Orlen Oil Motor Lublin skupia się już na obronie mistrzowskiego tytułu, a zawodnicy i sztab trenerski analizują błędy i szukają sposobów na poprawę, by w finale dominować już od pierwszego biegu.
Źródło: dziennikwschodni.pl