Lokalno.pl wiadomości i aktualności z Twojej okolicy

Odszkodowanie za słupy energetyczne na działce – kto i kiedy może je uzyskać?

Właściciele działek z infrastrukturą energetyczną mogą domagać się odszkodowania, gdy słupy lub linie wysokiego napięcia stoją na ich nieruchomości bez ważnego tytułu prawnego. Wysokość rekompensaty zależy od stopnia ograniczeń i wartości gruntu.

Odszkodowanie za słupy energetyczne na działce – kto i kiedy może je uzyskać?

Kiedy przysługuje odszkodowanie?

Rekompensata przysługuje, gdy przedsiębiorstwo energetyczne korzysta z działki bez zgody właściciela, bez umowy o służebności przesyłu lub bez decyzji administracyjnej, a w księdze wieczystej nie ma wpisu potwierdzającego takie prawo. Dotyczy to sytuacji, gdy słupy lub linie wysokiego napięcia ograniczają korzystanie z nieruchomości, obniżają jej wartość lub uniemożliwiają zabudowę.

Uprawnieni do roszczeń

właściciel nieruchomości. W niektórych sytuacjach dotyczy to też użytkownika wieczystego. Istotne jest ustalenie właściciela sieci energetycznej – zazwyczaj jest to lokalny zakład energetyczny, czego można dowiedzieć się z faktury za prąd lub rejestru przedsiębiorstw przesyłowych.

Jakie są podstawy roszczenia?

  • Postawienie słupów lub instalacji bez zgody właściciela i bez prawnego tytułu.
  • Ograniczenia w zabudowie działki lub jej użytkowaniu, np. konieczność zachowania pasa ochronnego.
  • Spadek wartości rynkowej nieruchomości.
  • Utrudnienia w prowadzeniu działalności gospodarczej czy rolniczej.

W takich sytuacjach właściciel może żądać wynagrodzenia za korzystanie, ustanowienia służebności przesyłu za odpowiednim odszkodowaniem, a gdy urządzenia są nieużywane – nawet ich usunięcia.

Sprawdzenie prawa do służebności

Informacje o ustanowionej służebności przesyłu znajdują się w dziale III księgi wieczystej („Prawa, roszczenia i ograniczenia”). Można je sprawdzić online przez wyszukiwarkę Ministerstwa Sprawiedliwości. Brak wpisu w księdze przy obecności instalacji na działce może stanowić podstawę do dochodzenia odszkodowania lub usunięcia infrastruktury.

Zasiedzenie służebności i przedawnienie roszczeń

Prawo zasiedzenia służebności przesyłu przez zakład energetyczny powstaje po 20 latach w dobrej wierze lub po 30 latach, jeśli firma wiedziała, że nie ma do tego prawa. Dłuższy czas użytkowania może skutkować utratą możliwości żądania roszczeń przez właściciela.

Również roszczenia o bezumowne korzystanie z nieruchomości przedawniają się po 6 latach, jednak termin ten można przerwać, np. poprzez złożenie pozwu lub wniosku o ugodę.

Wpływ infrastruktury na wartość działki

Obecność słupów i linii wysokiego napięcia często wiąże się z ograniczeniami wynikającymi z planu zagospodarowania przestrzennego, takimi jak strefy ochronne. Zakazy dotyczą np. zabudowy, sadzenia wysokich drzew czy prowadzenia niektórych rodzajów działalności, co bezpośrednio obniża wartość działki i wpływa na wysokość odszkodowania.

Jak wylicza się odszkodowanie?

Kwotę rekompensaty określa rzeczoznawca majątkowy, który analizuje:

  • aktualną wartość nieruchomości,
  • rodzaj i napięcie linii (im wyższe, tym większe ograniczenia),
  • powierzchnię wyłączoną z użytkowania,
  • spadek atrakcyjności działki pod zabudowę lub sprzedaż.

Kwoty odszkodowań wahają się od kilku do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych, a w wyjątkowych przypadkach także w formie miesięcznych rekompensat.

Kroki do uzyskania odszkodowania

  • Sprawdź księgę wieczystą i miejscowy plan zagospodarowania.
  • Ustal właściciela sieci energetycznej (zwykle lokalny zakład energetyczny).
  • Zgromadź dowody: zdjęcia, mapy, dokumenty.
  • Wystosuj pisemne wezwanie do zapłaty z określeniem wysokości roszczenia.
  • Zleć wycenę rzeczoznawcy majątkowemu.
  • Negocjuj warunki – wiele firm preferuje ugodę.
  • W przypadku braku porozumienia, złóż pozew do sądu.
  • "Kluczowe jest ustalenie, czy przedsiębiorstwo posiada ważny tytuł prawny do korzystania z nieruchomości. Jeśli nie, właściciel może uzyskać wysokie odszkodowanie lub żądać usunięcia słupów." — Ekspert rynku nieruchomości

    Źródło: forsal.pl