Motor szybko na prowadzeniu
Już w 5. minucie spotkania Motor Lublin otworzył wynik po składnej akcji. Ivo Rodrigues podał do Bradly'ego van Hoevena, który wyłożył piłkę Karolowi Czubakowi. Ten niezawodny napastnik wykorzystał sytuację, dając gospodarzom prowadzenie 1:0.
Walcząca Termalica szuka wyrównania
Bruk-Bet Termalica nie pozostawała dłużna i starała się zagrozić bramce Ivana Brkicia. W pierwszej połowie goście mieli kilka niezłych okazji, ale albo brakowało dokładności, albo na przeszkodzie stał bramkarz Motoru. Na przerwę zespoły schodziły przy jednobramkowym prowadzeniu gospodarzy.
Rzut karny i wyrównanie w drugiej połowie
W 62. minucie doszło do kluczowego momentu. Po centrze z rzutu rożnego obrońca Motoru Herve Matthys zagrał ręką w polu karnym, co arbiter po analizie VAR potwierdził rzutem karnym dla gości. Jesús Jiménez pewnym strzałem pokonał Brkicia, wyrównując na 1:1.
Emocje do ostatnich sekund
Po wyrównaniu Termalica miała więcej okazji do zdobycia zwycięskiej bramki, jednak świetnie spisywał się bramkarz Motoru, broniąc między innymi uderzenia Jimeneza w sytuacji sam na sam oraz strzał Zapolnika, którego dobitka trafiła w słupek. Zespół z Lublina również stwarzał groźne akcje, ale finalne próby m.in. Ronaldo lub Czubaka nie przyniosły gola.
Zmiany i jubileusz w przerwie
W przerwie meczu klub z Lublina uhonorował byłych zawodników i trenerów, którzy zostali wpisani do Klubu Wybitnego Motorowca – w tym czasie na murawie pojawiło się około 40 osób, choć nie wszyscy mogli przybyć, m.in. zabrakło Władysława Żmudy.
Podczas spotkania trenerzy obu zespołów zdecydowali się na wiele roszad, m.in. w Motorze pojawili się Ndiaye, Wójcik, Ronaldo i Scalet, a w Termalice Boboc, Jimenez czy Guerrero – zmiany te wprowadzały sporo dynamiki w grze.
Ocena trenerów i zawodników
"W przerwie reprezentacyjnej wspieraliśmy naszą kadrę. Cieszymy się z wyników i dobrego klimatu. Pracowaliśmy nad techniką, taktyką i motoryką, przygotowując się na mecz z Motorem. Spodziewaliśmy się otwartej gry i dużo sytuacji — i tak było." — Marcin Brosz, trener Bruk-Bet Termaliki
"Sparing z Stalą Rzeszów zakończył się niespodziewanym wynikiem 1:4. Liczymy, że w meczu z Termaliką odbijemy to z nawiązką. Do przerwy na kadrę chcieliśmy mieć więcej punktów, a w defensywie musimy poprawić stałe fragmenty gry." — Mateusz Stolarski, obrońca Motoru
Szanse i przebieg akcji
- W pierwszej połowie dominował Motor, którego ataki koncentrowały się głównie na lewym skrzydle.
- Bruk-Bet Termalica coraz częściej wyprowadzała kontrataki, jednak brakowało im precyzji przy wykończeniu.
- W drugiej połowie emocje rosły, sędzia doliczył aż 6 minut, podczas których padło wiele fauli i kontrowersyjnych starć, ale żadna z drużyn nie zdołała przechylić szali zwycięstwa.
Spotkanie zakończyło się sprawiedliwym remisem 1:1, dzięki czemu oba zespoły podtrzymały swoje serie punktowe w Ekstraklasie.
Źródło: Dziennik Wschodni