Inwazyjna nawłoć – problem bioróżnorodności
Pod koniec lata Polska pokrywa się żółtymi kwiatami nawłoci, jednak te inwazyjne gatunki nawłoci kanadyjskiej i późnej nie są naturalną częścią naszego krajobrazu. Rośliny przywleczone w XIX wieku z Ameryki Północnej wypierają rodzimą roślinność i negatywnie wpływają na funkcjonowanie ekosystemu.
Wyobraźmy sobie sytuację trzmiela czy pszczoły, która budzi się na wiosnę, a dookoła, zamiast kwitnących gatunków łąkowych - ma pędy nawłoci, które zakwitną dopiero jesienią. Taki owad do jesieni po prostu nie przeżyje. — prof. Magdalena Szymura, Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu
Wraz z wygaszaniem użytkowania łąk i pól, nawłocie szybko rozrastają się, tworząc gęste, jednogatunkowe łany. Z jednego kwiatostanu powstaje nawet 10-20 tysięcy nasion, które wiatrem rozprzestrzeniają się na duże odległości, a rośliny rozszerzają się także przez kłącza i rozłogi, wypierając zarówno rodzime gatunki, jak i inne nawłocie.
Jak ograniczać nawłoć?
Na wczesnym etapie pojawienia się nawłoci w ogródku zaleca się dokładne wykopanie rośliny z kłączami na głębokość około 30 cm. Gdy jednak nawłoć opanuje większy teren, wykopanie wszystkich rozłogów staje się niemożliwe.
Praktycznym i sprawdzonym rozwiązaniem jest regularne, dwukrotne koszenie łąk i nieużytków – pierwszy raz w połowie czerwca, po wydaniu nasion przez rodzime gatunki, oraz drugi pod koniec lata, by uniemożliwić kwitnienie nawłoci i rozprzestrzenianie nasion.
Nawłoć nie znosi regularnego koszenia. Ono drastycznie ogranicza jej zdolność do konkurowania z innymi gatunkami. Choć całkowite usunięcie rośliny jest niemal niemożliwe, regularne zabiegi utrzymują ją w ryzach. Kluczowe jest dostarczenie nasion rodzimych gatunków. — dr Sebastian Świerszcz, Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu
Znaczenie świeżego siana i prewencji
Najlepszą metodą dostarczenia rodzimych nasion jest rozkładanie na skoszonym terenie świeżego siana z półnaturalnych, zdrowych łąk. Taka warstwa nie tylko ogranicza odrastanie nawłoci, lecz także wspiera odbudowę lokalnej roślinności dostosowanej do warunków klimatycznych.
Wypas zwierząt, choć tradycyjny, jest mniej efektywny, ponieważ nawłoć ma niską wartość paszową i nie powinna być podstawą diety zwierząt gospodarskich.
Kontrola zamiast eliminacji
Nawłoć jest już powszechnie rozpowszechniona i w terminalnym stadium inwazji w Polsce, co oznacza, że jej całkowite usunięcie jest nierealne. Można ją jednak skutecznie kontrolować, zapobiegając dalszemu rozrostowi.
Obecnie nie znajduje się na oficjalnej liście inwazyjnych gatunków obcych wymagających zwalczania na poziomie Unii Europejskiej i Polski, co wynika między innymi z ekonomicznych kosztów takiego działania.
Nawłoć jest wszędzie. Jedyne, co możemy zrobić, to ją ograniczać. — dr Sebastian Świerszcz
Akcje społeczne i świadomość
Naukowcy z aprobatą odnoszą się do inicjatyw społecznych, takich jak Nawłociowy Patrol Greenpeace, które pomagają mapować występowanie nawłoci i podnoszą świadomość zagrożenia związane z tą rośliną inwazyjną.
Źródło: farmer.pl