Pierwsze zwycięstwo na wyjeździe w sezonie
Mateusz Stolarski zauważa, że wygrana w dwunastej kolejce była bardzo ważnym momentem dla Motoru Lublin, ponieważ drużyna długo czekała na punkty poza własnym stadionem. Podkreślił, że to ważny sygnał budujący morale zespołu przed nadchodzącymi meczami. Szczególnie istotne jest, aby potwierdzić tę formę w kolejnych spotkaniach, zwłaszcza w kontekście trudnej konkurencji w Ekstraklasie. Stolarski docenił cierpliwość i rozwagę zespołu, także w grze w przewadze liczebnej, co nie zawsze łatwo wykorzystać na boisku.
Problemy z utrzymaniem koncentracji i indywidualne błędy
Trener Motoru zwrócił uwagę na zbyt wiele prostych strat i błędów technicznych, które przełożyły się na straty bramek. Szczególnie niepokoją go dwa momenty w pierwszej połowie, kiedy drużyna grała słabo, a sytuacja zmieniła się dopiero po kilku minutach, co dało szansę na odrobienie strat. Niestety, po czerwonej kartce sytuacja stała się trudna, a stały fragment rywali przyniósł decydującą bramkę. Stolarski krytykuje jednak nie samych zawodników, lecz przede wszystkim brak odpowiedzialności w prostych sytuacjach, co ciężko racjonalnie wyjaśnić. Trener podkreślił, że jest świadomy swoich błędów, ale oczekuje od zespołu większej koncentracji na boisku.
Taktyka i gra zespołowa
W drugiej połowie kluczowa okazała się większa celność podań i stopniowe rozpracowywanie pressingu GKS Katowice. Zespół próbował budować akcje od własnej bramki, wykorzystując pomocników i bocznych obrońców do rozluźniania obrony przeciwnika. Pomimo kilku ciekawych akcji i momentów presji, szybko stracona bramka po stałym fragmencie uniemożliwiła odrobienie strat. Trener przyznał, że ryzyko zaatakowania w sytuacji gry w osłabieniu było konieczne, ale zakończyło się niekorzystnie.
Odpowiedzialność i przyszłość zespołu
Mateusz Stolarski szczerze przyznaje, że w zespole jest duży problem z odpowiedzialnością indywidualną, a najważniejsza spoczywa na nim jako trenerze, który musi wykrzesać maksimum z dostępnych zawodników. Podkreślił, że zawodnicy dają z siebie wszystko, a kryzys wymaga wspólnej autorefleksji. Trener chce kontynuować rozpoczętą pracę ze zmianą nastawienia i stylu, wierząc, że zespół ma potencjał, by wrócić do formy i odzyskać dawną tożsamość, którą określił hasłem „Motor znów musi być Motorem”.
Musimy się wszyscy uderzyć w pierś i wziąć więcej odpowiedzialności za to, co się dzieje. Pretensje możemy mieć jednak tylko do siebie. — Mateusz Stolarski, trener Motor Lublin
Źródło: dziennikwschodni.pl