W Limanowej policjanci zatrzymali czterech mężczyzn podejrzanych o kradzież biżuterii ze sklepu jubilerskiego. Łupem złodziei padły złote wyroby o wartości blisko 600 tysięcy złotych. Sprawcy wpadli niespełna 48 godzin po zdarzeniu.
Jak doszło do kradzieży?
Do napadu doszło 18 września br. około godziny 9. Do sklepu jubilerskiego w jednej z limanowskich galerii handlowych wszedł mężczyzna. Poprosił ekspedientkę o pokazanie złotego łańcuszka. Gdy go przymierzał, sięgnął po tackę ze złotymi wyrobami i wybiegł ze sklepu.
Jak ustalili policjanci, mężczyzna nie działał sam. Drugi ze sprawców stał na czatach. Po kradzieży obaj odjechali samochodem.
Jak policja trafiła na sprawców?
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Limanowej od razu zabrali się do pracy. Na miejscu zabezpieczali ślady i analizowali nagrania z monitoringu. Ustalali też świadków i zbierali informacje o sprawcach.
W mediach opublikowano wizerunek jednego z mężczyzn oraz zdjęcie samochodu, którym prawdopodobnie się poruszali. Komunikat spotkał się z dużym odzewem mieszkańców. Każdy sygnał był dokładnie sprawdzany.
Śledczych z Limanowej wsparli krakowscy kryminalni. Wspólnie, w niespełna dwie doby od kradzieży, zatrzymali 39-latka oraz trzy inne osoby, które mogą mieć związek ze sprawą.
Co to oznacza dla mieszkańców?
Jeśli robisz zakupy w limanowskiej galerii handlowej, sprawcy są już w rękach policji. Sklep jubilerski, w którym doszło do kradzieży, działa normalnie. Jeśli byłeś świadkiem zdarzenia z 18 września albo masz nagranie czy informacje o sprawcach, zgłoś się do Komendy Powiatowej Policji w Limanowej lub zadzwoń pod numer alarmowy 112. Warto pamiętać, że przy okazaniu drogiej biżuterii ekspedienci powinni zachować szczególną ostrożność, a klienci mogą pomóc, reagując na podejrzane zachowania.
Zrodlo: Policja - Komenda Glowna (KGP)
Fot. Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0 pl, Jacek Halicki