Lokalno.pl wiadomości i aktualności z Twojej okolicy

Kontrole gospodarstw rolnych i ryzyko kar za używanie opon do zabezpieczania pryzm

Rolnicy muszą uzyskać specjalne zezwolenie na stosowanie zużytych opon jako obciążników pryzm kiszonkowych, a jego brak grozi karami do miliona złotych. Kontrole prowadzi Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, a Polska Federacja Hodowców Bydła alarmuje o wpływie problemu na jakość paszy.

Kontrole gospodarstw rolnych i ryzyko kar za używanie opon do zabezpieczania pryzm

Problemy prawne dotyczące zabezpieczania pryzm kiszonkowych

Zużyte opony samochodowe, wykorzystywane w rolnictwie do obciążania pryzm kiszonkowych, są zgodnie z polskim prawem traktowane jako odpady. W Katalogu odpadów, na podstawie rozporządzenia ministra klimatu z 2 lutego 2020 r., zakwalifikowano je pod kodem 16 01 03 jako "zużyte opony". Ich stosowanie do zabezpieczania pryzm klasyfikuje się jako proces odzysku odpadów R11, który wymaga posiadania specjalnego zezwolenia.

Procedura uzyskania zezwolenia

Nie ma zwolnienia z obowiązku uzyskania zezwolenia na przetwarzanie tych odpadów. Zezwolenie wydaje organ ochrony środowiska – zwykle jest to marszałek województwa, starosta lub na terenach zamkniętych regionalny dyrektor ochrony środowiska. Proces ten jest biurokratyczny i wymaga przygotowania wielu dokumentów, w tym zaświadczenia o niekaralności posiadacza odpadów za przestępstwa przeciwko środowisku.

Konsekwencje stosowania opon bez zezwolenia

Rolnicy korzystający z opon bez stosownych pozwoleń narażają się na kontrole prowadzone przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. W przypadku wykrycia nieprawidłowości inspektor może nałożyć karę administracyjną od 1 000 zł aż do 1 000 000 zł na podstawie art. 194 ust. 4 ustawy o odpadach.

Skutki dla rolnictwa i jakości paszy

Polska Federacja Hodowców Bydła i Producentów Mleka (PFHBiPM) podkreśla, że problem z biurokracją i ryzykiem kar znacząco utrudnia prawidłowe zabezpieczanie pryzm, co może wpłynąć negatywnie na jakość paszy dla zwierząt i odbić się na całym środowisku rolniczym.

„Brak odpowiednich pozwoleń niesie ze sobą ryzyko, że rolnicy nie będą w stanie właściwie zabezpieczyć swoich pryzm kiszonkowych, co może przełożyć się na jakość paszy dla zwierząt.” — Polska Federacja Hodowców Bydła i Producentów Mleka