Staś od urodzenia w szpitalu
Dwumiesięczny Staś od swojego przyjścia na świat przebywał w słupskim szpitalu, gdyż nie było możliwości umieszczenia go w rodzinie zastępczej. Jak wskazuje Katarzyna Filipiak, wicedyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Słupsku, to pierwszy taki przypadek, aby dziecko musiało czekać tak długo na znalezienie nowego domu.
Przyczyna długiego oczekiwania
Trudności wynikają z lawinowego wzrostu liczby dzieci odebranych biologicznym opiekunom, co znacząco zwiększyło zapotrzebowanie na rodziny zastępcze. Staś był zdrowym i rozwijającym się chłopcem, który niestety musiał spędzić dwa miesiące w oddziale neonatologicznym.
Emocje personelu szpitala
Pracownicy oddziału neonatologii bardzo zżyli się z małym Stasiem, co wywołuje w nich mieszane uczucia z powodu zbliżającego się rozstania.
Cieszymy się niezmiernie. Od dwóch miesięcy modliliśmy się o taką informację. To wspaniały zdrowy chłopczyk, który już zaczyna gaworzyć. My go pokochaliśmy, więc na pewno skradnie serca nowym rodzicom — Magdalena Kukulska, neonatolog słupskiego szpitala
Staś w nowym domu i wyzwania na Pomorzu
Staś ma zostać przekazany rodzinie zastępczej 29 września 2025 roku. Jednakże dramat oczekiwania trwa dla innych - na Pomorzu nadal poszukuje domu ponad 250 dzieci, a w całej Polsce problem dotyczy niemal 2000 młodych osób wyłączonych z opieki biologicznych rodziców.