Wstrzymanie wypłat i przedłużające się opóźnienia
CoinPlex ogłosił przerwę w wypłatach, która miała potrwać 5 dni, jednak do dziś nie ma wiarygodnych informacji o osobach, które odzyskały swoje środki. Termin został już przedłużony do 9 dni, a wypłaty wciąż nie zostały wznowione.
Na oficjalnej grupie CoinPlex na Telegramie, liczącej ponad 20 tys. członków (w tym prawdopodobnie wiele botów), wyłączono komentarze, a ostatni post pojawił się 25 sierpnia. Komunikaty uspokajające użytkowników tłumaczyły opóźnienie przygotowaniami do wejścia tokena CPLX na giełdę kryptowalut, mającymi zapewnić płynność i kontrolę ryzyka.
Model działania i sygnały ostrzegawcze
CoinPlex początkowo przyciągał użytkowników dużymi promocjami — podwajaniem depozytów, rozdawaniem samochodów i smartfonów. W aplikacji wystarczyło wpłacić minimum 50 dolarów w stablecoinach USDT lub USDC i klikać przycisk kilka razy dziennie, by rzekomo aktywować "kwantyzację" i generować dzienne zyski na poziomie 1,8–1,9%. System oferował wyższe zarobki dla liderów, którzy rekrutowali nowych użytkowników, co jest typowym schematem piramidy finansowej.
Obawy budziły również:
- Brak przejrzystości i niewiadoma tożsamość twórców aplikacji;
- Fałszywe informacje o amerykańskim rodowodzie firmy, która nie figuruje w rejestrach USA i nie jest nadzorowana przez tamtejsze instytucje;
- Obecność w aplikacji złośliwego oprogramowania "sparkkitty" kradnącego dane i lokalizację użytkowników, co potwierdzili eksperci z Bankier.pl;
- Konieczność przesłania w nowej wersji aplikacji danych KYC i wpłaty równowartości 199 dolarów, co budzi obawy o bezpieczeństwo danych i kolejny sposób wyłudzeń;
- Brak wypłat i brak wiarygodnych dowodów na ich realizację od kilku tygodni.
Token CPLX i plany dalszej działalności
CoinPlex zapowiadał uruchomienie własnego tokena CPLX, emitowanego na blockchainie BNB. Token pojawił się na CoinMarketCap, jednak nie odnotowano żadnych transakcji i kursu. Wprowadzenie tokena tłumaczyło opóźnienia w wypłatach, co jest znanym mechanizmem zmiany formy płatności na wewnętrzne, trudno wymienialne środki. To klasyczny objaw schematu wyprowadzania funduszy.
Znaczenie i zasięg w Polsce
Choć aplikacja podszywała się pod amerykańską firmę, w rzeczywistości działała praktycznie wyłącznie w Polsce, gdzie miała około 8300 wizyt miesięcznie, z czego 94% ruchu pochodziło z Polski. Była widoczna w środowiskach lokalnych, sponsorując drużyny sportowe, wydarzenia i społeczności w centrum Mielca, gdzie mieściło się jej "biuro społecznościowe".
Zagrożenia bezpieczeństwa
Aplikacja CoinPlex stanowiła zagrożenie nie tylko finansowe — instalowało na telefonach klientów złośliwe oprogramowanie wykradające dane, a wśród użytkowników byli także polscy żołnierze, co wzbudziło obawy o kwestie bezpieczeństwa państwowego.
"Wiele wskazuje na to, że CoinPlex właśnie kończy swoją działalność, a przerwa w wypłatach wskazuje na klasyczną piramidę finansową." — Bankier.pl
Użytkownicy pozostają bez pieniędzy
Grupy użytkowników na Telegramie, WhatsAppie i Facebooku nie zgłaszają sukcesów w wypłatach środków. Większość nie zamierza przesyłać swoich danych osobowych i płacić kolejnych kwot wymaganych przez nową aplikację, jednak osoby z dużymi depozytami mogą być pod presją.
Komunikat Bankier.pl o sytuacji CoinPlex
Źródło: Bankier.pl