Nowa Bovska – pełna pasji i autentyczności
Bovska, podczas rozmowy z Michałem Kazulo, przedstawiła swój najnowszy, szósty album długogrający „Jestem wierszem”. Artystka ukazała go jako osobistą, energetyczną opowieść o przemianie i kryzysach, które są nieodłącznym elementem rozwoju. Podkreśla, że przez trudne chwile najlepiej przejść tańcząc, co odzwierciedla pozytywny przekaz płyty.
Przemyślane utwory i wizualna oprawa
Album otwiera piosenka „Płonie las”, zmysłowa i sensualna, której teledysk powstał na taśmie 16 mm. Dla Bovskiej ważne jest, że:
„Nie ma przepływu i namiętności bez świadomości siebie i swojego ciała. To droga poszukiwań na całe życie” — Bovska, artystka
Ten utwór zapowiada nową odsłonę artystki – wolną, autentyczną i pełną pasji.
W „Nikt nie płacze wiecznie” Bovska dzieli się refleksją o przemijaniu i akceptacji chwil, które trwają. Piosenka miała ją samej pocieszyć, bo:
„Nie ma cierpienia, które trwałoby wiecznie. Ale nie ma też wiecznego szczęścia. Jedyne szczęście zawiera się w chwili obecnej” — Bovska
Teledysk do utworu opowiada o naszej słabości i tęsknocie, przedstawiając syrenę uwodzącą i tracącą.
Duety pełne emocji i głębi
Bovska nagrała emocjonalny duet „Tsunami” z Wiktorem Dydułą. To historia miłości, która, choć intensywna, musiała się zakończyć. Artystka wyjaśnia:
„To nie my chcieliśmy napisać tę piosenkę. To piosenka chciała powstać. Wierzę, że one już istnieją, a my tylko sięgamy po nie z wszechświata” — Bovska
Ostatnim singlem promującym album są „Himalaje” – nastrojowa ballada o miłości, która powstała w szczególnych okolicznościach oraz emocjach podczas pracy w studio 30 października 2024 roku.
Album pełen transformacji i szczerości
„Jestem Wierszem” zawiera 12 utworów, w tym wymienione single oraz niespodziankę – duet z Piotrem Roguckim w piosence „London”. Płyta opowiada o transformacji i kryzysach, które zamiast niszczyć, potrafią budować i rozwijać.
Bovska o swoim albumie mówi:
„Piosenki są jak wyrzuty z serca. Pozwalają mi czulej spojrzeć na duszę i nazwać to, co trudno nazywalne” — Bovska