Powód wymiany silnika w Bizonie Z058
Rolnik i mechanik Jarosław Kardynał zdecydował się na wymianę oryginalnego silnika SW400 w kombajnie Bizon Z058 na nowoczesny silnik Perkins A6.372. Kluczowym powodem była wysoka konsumpcja paliwa – w ostatnich sezonach sięgająca nawet 22-23 l/ha, podczas gdy wcześniej, zanim zamontowano hydrostat, zużycie wynosiło 16-18 l/ha, a po jego założeniu około 20 l/ha. Nowy silnik ma pozwolić na oszczędność około 5 litrów oleju napędowego na hektarze.
Parametry i dopasowanie silnika Perkins
Silnik Perkins A6.372 to jednostka o pojemności 6,1 l i mocy 121 KM, co jest zbliżone do parametrów turbodoładowanego SW400 (6,5 l) montowanego oryginalnie w Bizonie Rekord. W przeciwieństwie do turbodoładowanego SW400, wybrany silnik Perkins jest wolnossący, co według mechanika powinno poprawić jego kulturę pracy i zmniejszyć zużycie paliwa. Montaż wymagał dopasowania komory silnika, zwłaszcza przystawki i dzwonu, do których wykonano specjalne flansze, a także innych elementów, takich jak tunel wentylatora, układ chłodzenia oleju i linki sterujące. Firma Strumyk wykonała laserowo precyzyjne tarcze do elementów mocowania.
Proces montażu i pierwsze uruchomienie
Cała przeróbka trwała około dwóch miesięcy, podczas których właściciel łączył prace mechaniczne z sezonem polowym. Podczas pierwszej próby uruchomienia silnika należało odpowietrzyć układ paliwowy – dopiero poluzowanie przewodów do wtryskiwaczy pozwoliło na prawidłowy start. Silnik od razu zaczął pracować równo, szybko reagował na zmianę obrotów i praktycznie nie generował dymu, co potwierdza skuteczność modyfikacji.
Wstępne wrażenia z eksploatacji
Mechanik zauważył, że nowy Perkins pracuje z mniejszym obciążeniem niż dotychczasowy, a temperatura płynu chłodzącego nie przekracza 64 stopni Celsjusza — znacznie mniej niż wcześniej, gdy osiągała 80-90 stopni. Temperatury oleju hydraulicznego pozostały na podobnym poziomie, a spalanie paliwa prawdopodobnie będzie wyraźnie niższe. Pierwsze próby w trakcie zbioru wyki potwierdziły różnicę w pracy silnika.
Koszt i sens przeróbki
Całość modernizacji kosztowała około 10 tysięcy złotych, nie licząc własnej pracy mechanika. Chociaż finansowo może się to nie zwrócić, dla wielu rolników takie przeróbki to połączenie pasji oraz praktycznego dostosowania maszyny czterodekadowej do dzisiejszych standardów i potrzeb. Pan Jarosław podkreśla, że stworzył kombajn Bizon, który mógłby wyglądać jak fabryczny, gdyby nadal był produkowany.
"Ten silnik ma dużo lżej niż poprzedni. Nie mam jeszcze założonego termostatu, ale wskaźnik pokazywał maksymalnie 63-64 stopnie temperatury płynu chłodzącego... Spalanie powinno być wyraźnie niższe" — Jarosław Kardynał, rolnik i mechanik
Źródło: farmer.pl