Podkładanie podejrzanej tabletki w łódzkim szpitalu
61-letnia pracownica Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala im. Mikołaja Pirogowa w Łodzi została zwolniona dyscyplinarnie po tym, jak kamera monitoringu zarejestrowała, że przez kilka tygodni podkładała koleżance z pracy niewielką, białą tabletkę oznaczoną literką „p” wśród jej leków.
Groźba poważnych konsekwencji prawnych
Poszkodowaną jest 67-letnia kobieta, która jest osobą schorowaną i regularnie przyjmuje leki. Podkładanie nieznanej tabletki mogło narazić ją na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia. Jeśli zostanie to potwierdzone przez organy ścigania, 61-latce grozi do 3 lat więzienia.
Postępowanie policji i prokuratury
Ofiara złożyła zawiadomienie 28 sierpnia 2025 roku. Sprawa została przekazana policji, która wszczęła postępowanie, m.in. powiadamiając prokuraturę o zdarzeniu.
„Zachowanie pracownicy było nieodpowiedzialne i mogło narażać koleżankę na poważne skutki zdrowotne” — informuje "Express Ilustrowany".
Skutki dla szpitala i ofiary
Zwolnienie dyscyplinarne pracownicy to jedynie pierwszy krok. Trwające śledztwo ma wyjaśnić rzeczywiste skutki i motywy tego działania. Sprawa budzi duże zaniepokojenie w środowisku medycznym, gdzie zaufanie i bezpieczeństwo są podstawą relacji pracowniczych.