W Zielonej Górze zakończył się cykl Zielonogórskich Szeptanek - sześciu bezpłatnych spotkań, które miały integrować mieszkańców i aktywizować seniorów. Efekt był tak dobry, że miasto już zapowiedziało kontynuację: Szeptanki wrócą wiosną 2027 roku.
Skąd pomysł na Szeptanki?
Historia zaczyna się od piwnicy. W 2025 roku na zlecenie władz Zielonej Góry wyremontowano okazałą piwnicę winiarską w budynku przy ul. Sowińskiego 3 - w zabytkowym obiekcie, który przed wojną należał do przemysłowca Eduarda Seidla. Prace remontowe zaczęły się w lutym, zakończyły siedem miesięcy później.
Efekt robi wrażenie: 40-metrowe, 170-letnie wnętrza mają tak niezwykłą akustykę, że miejsce ochrzczono nazwą Sala Szeptów. I właśnie stamtąd wzięły się Szeptanki.
Idea zrodziła się w głowie Barbary Szymańskiej, naczelnik Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych zielonogórskiego magistratu. Organizacją zajęło się Centrum Integracji Społecznej.
Co działo się na spotkaniach?
Pierwsze Szeptanki odbyły się w połowie września 2025 roku i od razu zrobiły duże wrażenie. W programie znalazły się gry i zabawy integracyjne, warsztaty plastyczne, wyświetlanie dawnych kronik filmowych z Zielonej Góry, pokaz filmu „Chłopi”, loteria fantowa, obiad i przekąski. Wśród gości byli prezydent Marcin Pabierowski i wiceprezydent Marek Kamiński.
Kolejne spotkania z cyklu oferowały gimnastykę i rywalizację na wesoło, praktyczne umiejętności, które mogą przerodzić się w nową pasję, a także książki, tańce, śpiewy i wspólne piknikowanie z grillowaniem. Wszystkie sześć spotkań było bezpłatnych.
Co to oznacza dla mieszkańców?
Seniorzy z Zielonej Góry mogą liczyć na kolejne bezpłatne spotkania - Szeptanki wracają wiosną 2027 roku. Szczegółowe terminy i miejsca nie zostały jeszcze ogłoszone. Żeby nie przegapić zapisów, warto śledzić komunikaty Centrum Integracji Społecznej i oficjalną stronę miasta. Wstęp jest bezpłatny, spotkania skierowane przede wszystkim do seniorów.
Źródło: Zielona Góra
Fot. Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0 pl, Jacek Halicki