Ostatnie dni wystawy w Muzeum Narodowym
Wystawę „Co babie do pędzla?!” można oglądać w Muzeum Narodowym w Lublinie do 5 października 2025 roku. Od 28 września oraz w dniach 3, 4 i 5 października muzeum będzie czynne w godzinach 9:00-22:00, co daje wyjątkową okazję do zwiedzania w późniejszych godzinach dnia.
W weekendy organizowane są także oproadzania kuratorskie i z przewodnikiem, które pomagają lepiej poznać zarówno kontekst historyczny, jak i artystyczne wartości prezentowanych prac.
Zakres i znaczenie wystawy
Ekspozycja, otwarta pod koniec kwietnia, ukazuje twórczość kobiet w okresie 1850-1950 i zajmuje dwie przestronne sale o łącznej powierzchni blisko 700 m². Jedna sala poświęcona jest artystkom działającym w latach 1850-1918, druga – twórczyniom z okresu 1918-1950.
Na wystawie zgromadzono 521 prac autorstwa 133 polskich artystek, wśród których dominują obrazy, ale są też grafiki i rzeźby.
Wybrane artystki i prace
- Znane twórczynie: Olga Boznańska, Tamara Łempicka, Zofia Stryjeńska, Mela Muter, Katarzyna Kobro.
- Mniej eksponowane artystki: Ewa Łunkiewicz-Rogoyska, Wanda Chełmońska, Aniela Pająkówna, Teresa Roszkowska, Anna Blińska.
Znaczna część prac prezentowana jest publiczności po raz pierwszy, co zwiększa unikatowość ekspozycji.
Geneza tytułu wystawy
Inspiracją do tytułu „Co babie do pędzla?!” było zdanie Kazimierza Sichulskiego (1879-1942), malarza i profesora Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, który o artystce Oldze Boznańskiej powiedział:
„Nie cierpię malujących bab! Dłubie, nudzi, jakby pończochę robiła. Co babie do pędzla!.”
„Jednocześnie jednak talentu Boznańskiej nie odmawiał, twierdząc, że umie rysować, znakomicie zna swoje rzemiosło i 'wszystko wypatrzy to babsko!'.”
Praktyczne informacje
- Miejsce: Muzeum Narodowe w Lublinie
- Termin zwiedzania: do 5 października 2025
- Godziny otwarcia w ostatnich dniach: 9:00-22:00 (28.09, 3-5.10)
- Oprowadzania kuratorskie: w weekendy
Wystawa to doskonała okazja, by poznać bogate dziedzictwo polskich artystek, ich wkład w sztukę XIX i XX wieku oraz odkryć mniej znane postaci i prace.
Źródło: Dziennik Wschodni