Lokalno.pl wiadomości i aktualności z Twojej okolicy

Wisła Kraków rozbiła Śląsk Wrocław 5:0 w meczu 7. kolejki Betclic 1. Ligi

Wisła Kraków odniosła pewne zwycięstwo 5:0 nad Śląskiem Wrocław, a napastnik Angel Rodado popisał się hattrickiem. WKS grał osłabiony brakiem kluczowego zawodnika.

Wisła Kraków rozbiła Śląsk Wrocław 5:0 w meczu 7. kolejki Betclic 1. Ligi

Pewne zwycięstwo Wisły Kraków

W meczu 7. kolejki Betclic 1. Ligi Wisła Kraków na własnym stadionie pokonała Śląsk Wrocław 5:0. Spotkanie obejrzało komplet 32 710 widzów. Gole dla gospodarzy zdobywali Angel Rodado (hat-trick), Wiktor Biedrzycki oraz debiutant Ardit Nikaj. Wynik podkreślił dominację „Białej Gwiazdy” przez całe spotkanie.

Śląsk Wrocław bez kluczowego napastnika

Śląsk Wrocław do Krakowa przyjechał osłabiony brakiem podstawowego napastnika Przemysława Banaszaka, który został zawieszony przez Komisję Dyscyplinarną PZPN na dwa mecze za kopnięcie rywala podczas poprzedniego meczu z Odrą Opole. Zastąpił go Damian Warchoł, który w poprzednim spotkaniu ustrzelił dublet. Ze względu na konieczność rozegrania trzech meczów w krótkim czasie trener Ante Šimundža zdecydował się na rotacje w składzie.

Skład i zmiany w zespole Śląska

Do wyjściowej jedenastki powrócił Besar Halimi, natomiast Patryk Sokołowski, Jakub Jezierski i Arnau Ortiz zaczęli mecz na ławce rezerwowych. Mimo tych zmian i rotacji zespół WKS-u nie zdołał nawiązać wyrównanej walki z Wisłą zabezpieczającą wysoką formę ofensywną.

Hattrick Angela Rodado i ciąg dalszy dominacji Wisły

Angel Rodado zdobył trzy bramki – dwie w pierwszej połowie (12. i 16. minuta) oraz kolejną na początku drugiej połowy (63. minuta), powiększając swoje konto do 10 goli w sezonie. Drugiego gola zdobył Wiktor Biedrzycki po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, a wynik spotkania na 5:0 ustalił Ardit Nikaj, który pojawił się na murawie kilka minut wcześniej.

„Piłkarze Wisły nie mieli litości i kontynuowali ofensywną grę do końca, nie zwalniając tempa nawet przy wysokim prowadzeniu” — Piotr Jawor, Gazeta Wrocławska

Śląsk Wrocław przegrał zasłużenie, a oceny piłkarzy WKS-u po tym spotkaniu były niskie, co odzwierciedla skala porażki i brak efektywności w grze na Reymonta.