Lokalno.pl wiadomości i aktualności z Twojej okolicy

Weekend z Archeologią na Zamku Lubelskim – inscenizacje, warsztaty i muzyka dawna

W Lublinie rozpoczął się Weekend z Archeologią – dwudniowe wydarzenie pełne rekonstrukcji, warsztatów i pokazów na dziedzińcu Zamku Lubelskiego. Uczestnicy mogą poznać średniowieczne rzemiosła, gry i muzykę dawnej epoki.

Weekend z Archeologią na Zamku Lubelskim – inscenizacje, warsztaty i muzyka dawna

Barwny pochód i uroczyste otwarcie

W sobotę o godzinie 13:00 ulicami Lublina przeszedł pochód rekonstruktorów: zbrojni, dworzanie, rzemieślnicy i muzycy przyciągnęli uwagę mieszkańców i dotarli do Zamku Lubelskiego, gdzie o 13:30 odbyło się uroczyste otwarcie Weekendu z Archeologią.

Stanowiska edukacyjne i pokazy

Od otwarcia aż do godziny 18:00 goście mogli odwiedzać liczne stanowiska pokazowe: warsztaty ciesielski, tkacki, kaligraficzny, kuźnię, mennicę oraz zbrojownię. Publiczność aktywnie uczestniczyła w średniowiecznych grach oraz turnieju plebejskim, który dostarczał rozrywki i edukacji.

Pokazy formacji zbrojnych i spektakl marionetkowy

Dużą atrakcją był przegląd formacji zbrojnych oraz pokaz szyków piechoty. Dla najmłodszych przygotowano spektakl marionetkowy „Na piastowskim dworze”, który wzbudził spore zainteresowanie.

Muzyka dawna i taniec wieczorem

Wieczorem na dziedzińcu zagrał zespół Baba na Niedźwiedziu, który zaprezentował muzykę dawną oraz poprowadził naukę średniowiecznych tańców. Dzień zakończyło plenerowe kino historyczne z filmem „Krzyż i korona” w reżyserii Zdzisława Cozaca.

Co czeka na uczestników w niedzielę?

  • Pokazy średniowiecznej mody
  • Warsztaty 3D „Korona Chrobrego”
  • Inscenizacja „Piastowskie bajania”
  • Wielki turniej rycerski

Wszystkie wydarzenia odbywają się na dziedzińcu i terenach Zamku Lubelskiego, a na wszystkie aktywności obowiązuje jeden bilet na cały weekend (normalny 10 zł, ulgowy 5 zł).

„Weekend z Archeologią to wyjątkowa okazja, by przenieść się w czasy średniowiecza i z bliska poznać dawne rzemiosła oraz kulturę.” — organizatorzy

Źródło: Dziennik Wschodni