Lokalno.pl wiadomości i aktualności z Twojej okolicy

USA wycofują się ze wspólnej walki z dezinformacją – zmiana podejścia administracji Trumpa

Administracja USA informuje o zerwaniu porozumień dotyczących zwalczania dezinformacji, argumentując, że wcześniejsze działania ograniczały wolność słowa. To element szerszej zmiany polityki pod rządami Donalda Trumpa, która kładzie nacisk na absolutną wolność wypowiedzi i większe naciski polityczne.

USA wycofują się ze wspólnej walki z dezinformacją – zmiana podejścia administracji Trumpa

USA rezygnują z walki z dezinformacją

W 2025 r. Departament Stanu USA formalnie poinformował partnerów o zerwaniu umów zawartych w 2024 roku na walkę z dezinformacją, w tym z Polską. Celem tych porozumień było wypracowanie jednolitego podejścia do identyfikacji i ujawniania dezinformacji rozpowszechnianej przez rządy innych państw.

Zmiana polityki i zamknięcie GEC

Decyzja ta nastąpiła po zamknięciu w kwietniu 2025 roku Biura ds. Przeciwdziałania Zagranicznym Ingerencjom i Manipulacjom Informacjami (R/FIMI), znanego wcześniej jako Global Engagement Center (GEC). Sekretarz stanu Marco Rubio tłumaczył to działanie potrzebą ochrony wolności słowa dla Amerykanów i wskazał, że GEC „cenzurowało Amerykanów” oraz „wydawało miliony dolarów na uciszanie głosów, którym miało służyć”.

„Obowiązkiem każdego urzędnika rządowego jest ciągła praca nad zachowaniem i ochroną wolności słowa Amerykanów. Dlatego ogłaszam zamknięcie Biura ds. Przeciwdziałania Zagranicznym Ingerencjom i Manipulacjom Informacjami (R/FIMI). Za poprzedniej administracji to biuro wydało miliony dolarów na aktywne uciszanie i cenzurowanie głosów Amerykanów, którym miało służyć.” — Marco Rubio, sekretarz stanu USA

Krytyka i zagrożenia według ekspertów

James Rubin, długoletni szef GEC, uważa, że wypowiedzenie porozumień to „jednostronny akt rozbrojenia w wojnie informacyjnej z Rosją i Chinami”. Dokumenty z podpisem USA podpisało około 22 państw Europy i Afryki. W Polsce współpraca zaowocowała powołaniem zespołu ds. walki z rosyjską dezinformacją dotyczącą Ukrainy.

Andrzej Dąbrowski z PISM wskazuje, że administracja Trumpa odchodzi od modelu soft power na rzecz wywierania nacisków politycznych, gospodarczych i wojskowych. Nowa koncepcja charakteryzuje się także absolutnym poparciem dla nieograniczonej wolności słowa, nawet kosztem rezygnacji z inicjatyw przeciwko dezinformacji.

„To swoisty powrót do korzeni Stanów Zjednoczonych. Niektórzy będą widzieli w tym Dziki Zachód – wygrywa ten, kto pierwszy sięgnie po rewolwer. Inni upatrują w tym jurydyzacji życia – jeśli komuś coś się nie podoba, niech idzie do sądu albo nauczy się z tym żyć.” — Andrzej Dąbrowski, analityk PISM

Kontrowersje wokół GEC

GEC od początku było krytykowane przez środowiska konserwatywne i Republikanów za rzekomą cenzurę prawicowych treści w sieci. Po przejęciu Twittera przez Elona Muska ujawniono, że centrum przygotowało listy kont potencjalnie powiązanych z zagranicznymi operacjami wpływu, w tym takich, które należały do zwykłych Amerykanów. Krytycy wskazują na obawę o ingerencję w wolność wypowiedzi zgodnie z interpretacją Trumpa i jego współpracowników.

Przykłady działania GEC w regionie

  • W 2024 roku po polsko-amerykańskim porozumieniu powstał w Polsce zespół ds. dezinformacji dotyczącej konfliktu rosyjsko-ukraińskiego.
  • GEC ujawniło płatne działania rosyjskich mediiów RT wspierane przez wywiad Rosji.
  • W regionie Ameryki Łacińskiej, Mołdawii i Afryce, w tym podczas tzw. „Inicjatywy Afrykańskiej”, wykryto kampanie dezinformacyjne podważające wpływy USA i Zachodu.

Źródło: Bankier.pl