Nowa broń dla Ukrainy – rakiety ERAM
Stany Zjednoczone podjęły decyzję o sprzedaży Ukrainie aż 3350 pocisków ERAM (Extended Range Air Munition) – nowej generacji rakiet powietrze-ziemia o zasięgu od 240 do 450 kilometrów.
Projekt ERAM realizowany przez Siły Powietrzne USA ma na celu dostarczenie Ukrainie taniego, masowego i precyzyjnego uzbrojenia, kompatybilnego nawet z posowieckimi samolotami, takimi jak MiG-29 czy Su-27.
Parametry techniczne i efektywność
- Długość rakiety: około 3,5 m
- Waga: 227 kg, w tym głowica bojowa o masie 90-100 kg z programowalnym zapalnikiem odłamkowo-burzącym – umożliwiającym dostosowanie detonacji do typu celu (infrastruktura, pojazdy opancerzone, umocnienia)
- Napęd: silnik na paliwo stałe, prędkość około 0,6 Ma (ok. 740 km/h)
- Zasięg do 450 km – pozwalający na uderzenia daleko na okupowanych terenach i w granicach Rosji
Jednym z kluczowych atutów ERAM jest odporność na zakłócenia GPS. Zintegrowany system nawigacji inercyjnej oraz głowica naprowadzająca Quicksink (łącząca radar i podczerwień) zwiększają precyzję i umożliwiają ataki także na cele morskie.
Ograniczenia użycia i kontrola Pentagonu
Pomimo zaawansowania technologicznego, Ukraina nie będzie mogła samodzielnie używać rakiet ERAM bez zgody Pentagonu. Każde odpalenie wymaga osobnego zatwierdzenia, podobnie jak w przypadku rakiet ATACMS.
„Pentagon już od kilku miesięcy blokuje próby użycia amerykańskich rakiet dalekiego zasięgu przeciwko celom w samej Rosji” — The Wall Street Journal
W praktyce rakiety ERAM prawdopodobnie zostaną użyte do uderzeń na zaplecze frontu, takie jak magazyny, lotniska czy centra dowodzenia na okupowanych obszarach Ukrainy.
Dostawy i koszty programu
Cały pakiet wyceniono na 850 mln dolarów. Rakiety trafią do Ukrainy etapami; produkcja ma się rozwijać do 2026 roku, kiedy to możliwe będzie wytwarzanie ponad 1000 pocisków rocznie.
ERAM są znacznie tańsze niż rakiety manewrujące Storm Shadow (które kosztują około 2,5 mln dolarów za sztukę). Docelowa cena głowicy Quicksink ma spaść z obecnych 200 tys. do nawet 50 tys. dolarów, co pozwoli na produkcję i dostawy w dużych ilościach jako „amunicji masowej”.
Źródło: Forsal.pl