Stopniowe uwolnienie więźniów politycznych
Alaksandr Łukaszenka zapowiedział, że zwolnienia więźniów politycznych na Białorusi będą miały charakter stopniowy i kontrolowany. Specjalna komisja będzie oceniać kandydatury osób, które mogą zostać wypuszczone na wolność, jednak nie wyklucza to odrzucenia niektórych wniosków. Jako przykład negatywnej decyzji wymienił Andrzeja Poczobuta, dziennikarza i działacza polskiej mniejszości, który pozostaje w więzieniu.
Komisja i kryteria zwolnienia
Łukaszenka stwierdził, że w pierwszej kolejności zostaną uwolnieni więźniowie, których kandydatury zatwierdzi komisja rozpatrująca wnioski obywateli dotyczące popełnionych naruszeń prawa. Jak podkreślił, ostateczna decyzja zależy od opinii członków komisji, którzy mogą także uznać daną osobę za niewłaściwą do zwolnienia.
A nuż Mukawozczyk powie, że ten kandydat to skończony łajdak. I my wtedy zrezygnujemy i powiemy: "nie". Tak, jak w przypadku Poczobuta i innych. — Alaksandr Łukaszenka
Ostatnie zwolnienia i administracyjne działania
16 września Łukaszenka wydał dekret ułaskawiający 25 więźniów politycznych skazanych za "przestępstwa ekstremistyczne". Kilka dni wcześniej, 11 września, po negocjacjach z amerykańską administracją, zwolniono z więzień 52 więźniów, w tym 14 cudzoziemców, którzy po zwolnieniu zostali deportowani z kraju. Wśród nich byli również obywatele Polski.
Wyjątkiem jest Mikoła Statkiewicz, opozycjonista i były kandydat na prezydenta, który odmówił wyjazdu i według niezależnych mediów ponownie trafił do kolonii karnej.
Stan Andrzeja Poczobuta
Andrzej Poczobut został zatrzymany w marcu 2019 roku. Prokuratura białoruska oskarżyła go o rehabilitację nazizmu oraz działania na szkodę państwa, a od maja 2023 roku odbywa karę 8 lat więzienia w kolonii karnej w Nowopołocku za rzekome podżeganie do nienawiści. Polski rząd i społeczność międzynarodowa wciąż zabiegają o jego uwolnienie, jednak Łukaszenka wskazał, że jego zwolnienie nie jest pewne i zależy od decyzji komisji.
Kontrowersje i kontekst polityczny
Decyzje o zwolnieniach więźniów politycznych są postrzegane w kontekście presji międzynarodowej i negocjacji, m.in. z Amerykanami. Jednocześnie władze białoruskie podkreślają, że trzymanie więźniów przez długi czas mają uzasadniać względy prawne i opinię komisji. Niektóre media zwracają uwagę, że informacje o zwolnieniach mogą być też elementem szerszej wojny informacyjnej.
Źródło: bankier.pl