Inicjatywa UE: mur przeciw dronom
Unia Europejska planuje stworzenie muru antydronowego, który ma chronić przestrzeń powietrzną państw członkowskich przed zagrożeniami, przede wszystkim ze strony rosyjskich bezzałogowców. Ta inicjatywa wynika z rosnącej liczby naruszeń, m.in. wtargnięć dronów na teren Polski i Litwy.
Wsparcie finansowe i techniczne
Jak wskazał rzecznik Komisji Europejskiej Thomas Regnier, budowa muru wymaga pełnego poparcia państw członkowskich. Mogą one skorzystać ze środków z kilku unijnych programów:
- SAFE – program pożyczkowy na obronność, który ma wesprzeć finansowanie komponentów tarczy antydronowej;
- EDIP – unijny program na wzmocnienie europejskiego przemysłu obronnego, którego przyjęcie jest planowane;
- Europejski Fundusz Obronny – w pełni funkcjonujący mechanizm wspierający rozwój technologii obronnych.
Komisja aktywnie wspiera również współpracę techniczną między państwami członkowskimi a sektorem obronnym, by szybko stworzyć skuteczny system ochronny.
Szybka realizacja projektu
Na pytanie o tempo realizacji, rzecznik KE odpowiedział, że projekt jest traktowany jako kwestia pilna i ma zostać zrealizowany jak najszybciej. Przewodnicząca Komisji Ursula von der Leyen podkreśliła to w orędziu o stanie Unii, jednoznacznie pokazując, że budowa muru antydronowego jest jednym z priorytetów unijnej polityki bezpieczeństwa.
"Wspólnie z państwami członkowskimi zbudujemy mur przeciw dronom" — Thomas Regnier, rzecznik KE
Potrzeba skoordynowanego działania
Realizacja tej inicjatywy wymaga, aby kraje UE do 30 listopada przedłożyły Komisji swoje plany krajowe, które uwzględniać będą wykorzystanie dostępnych instrumentów finansowych i technologicznych. Bez silnego wsparcia na poziomie państw członkowskich, budowa skutecznego muru antydronowego będzie utrudniona.
Polska i inne kraje wschodniej flanki coraz intensywniej współpracują nad rozwojem własnych systemów obrony przeciwdronowej, bazując również na krajowych firmach i technologiach o znaczeniu strategicznym, które są kompatybilne z inicjatywami unijnymi.
Źródło: bankier.pl