Geneza nazwy i muzyczne inspiracje
Jason Swinscoe, lider The Cinematic Orchestra, wyjaśnia, że nazwa zespołu pojawiła się dopiero po skomponowaniu kilku utworów. Swoją muzykę czerpie z jazzu lat 60. i 70., muzyki filmowej, ambientu oraz eksperymentalnych brzmień. Tworzy narracyjną muzykę, która nie opiera się na tradycyjnych formatach piosenek, lecz ma charakter filmowy i narracyjny. „Orchestra” odnosi się do szerokiego „samplowania” i łączenia dźwięków, tworząc wrażenie orkiestrowej wielowarstwowości.
Muzyka jako obraz i emocja
Swinscoe podkreśla, że nie komponuje muzyki widząc ją najpierw jako obraz. Wręcz przeciwnie – to dźwięki wywołują u niego wyobrażenia barw i emocji. Przykładowo skrzypce kojarzą mu się z konkretnymi miejscami, a elektronika z innymi. Wyjaśnia, że muzykę tworzy naturalnie i bez schematów, łamiąc zasady z szacunkiem, inspirowany zarówno przeszłością, jak i sztuką wizualną, którą studiował.
Występ we Wrocławiu i przestrzeń Hali Stulecia
The Cinematic Orchestra zagra 23 sierpnia 2025 w Hali Stulecia we Wrocławiu, wspólnie z polskim pianistą Leszkiem Możdżerem. Jason docenia otwartość polskiej publiczności i pozytywny odbiór występów w Polsce. Choć preferuje sceny immersyjne 360 stopni, które lepiej angażują publiczność, ocenia halę wrocławską jako niesamowitą przestrzeń, która wymaga przygotowania i planowania koncertu.
Muzyka do klasyki kina i nowy album
Zespół skomponował muzykę do niemej produkcji „Man with a Movie Camera” z 1929 roku, której premiera zakończyła się owacją na stojąco. Kompozycja powstała na zamówienie Europejskiej Stolicy Kultury w Porto i została nagrana w Londynie. Jason zapowiada, że fragmenty tego projektu pojawią się podczas koncertów.
Lider informuje, że zespół właśnie kończy nowy album, który będzie bardziej elektroniczny i dynamiczny, z nowymi muzykami oraz zaprogramowanymi samplami. Premiera płyty planowana jest na koniec roku, a podczas koncertu we Wrocławiu nie zostanie zaprezentowany przedpremierowo.
Nowa odsłona sceniczna i wokaliści
Nowy skład zespołu jest mniejszy, a koncerty będą bardziej nastawione na aspekt wizualny i immersję, z wykorzystaniem świateł i przestrzennych efektów. Swinscoe porównuje je do muzycznych instalacji, gdzie wykonawcy mogą „zniknąć ze sceny”, a show nadal trwa. Zapowiada, że w zespole pojawi się kilku młodszych muzyków, a także młoda wokalistka z Bristolu i wokalista z Nowego Jorku, bez udziału znanych nazwisk.
Podczas występów nie zabraknie też sporadycznych partii instrumentalnych. We Wrocławiu do zespołu dołączy Heidi Vogel, a repertuar będzie zrównoważony między wokalami i utworami bez słów.
"Chcę wyjść ze strefy komfortu i żeby publiczność mogła powiedzieć: 'wow!'" — Jason Swinscoe, lider The Cinematic Orchestra
Informacje o koncercie w Hali Stulecia
Źródło: wroclaw.pl