Proces dotyczący wypadku Modelu S z Autopilotem
Należąca do Elona Muska firma Tesla odrzuciła propozycję ugody na 60 milionów dolarów związanej z wypadkiem, do którego doszło w kwietniu 2019 roku. W zdarzeniu uczestniczył Model S wyposażony w system Autopilot, który uderzył w zaparkowanego na poboczu Chevroleta Tahoe, w wyniku czego zginęła jedna osoba, a druga została ciężko ranna.
Wyrok ławy przysięgłych
W sierpniu 2025 roku ława przysięgłych na Florydzie przyznała spadkobiercom ofiary oraz rannego chłopaka łączne odszkodowanie w wysokości niemal 243 milionów dolarów. Z tej kwoty Tesla musi pokryć około 43 miliony dolarów, odpowiadając za 33% odpowiedzialności, oraz całość 200 milionów dolarów odszkodowania karnego, podczas gdy kierowca pojazdu uznano za współodpowiedzialnego w 67%, jednak nie był pozwanym.
Propozycja ugody i koszty prawne
Adwokaci powoda ujawnili w sądzie federalnym w Miami, że Tesla odrzuciła propozycję ugody z 30 maja 2025 roku na kwotę 60 milionów dolarów. W związku z tym domagają się zwrotu kosztów prawnych, które ponieśli po odrzuceniu tej oferty przez Teslę.
Inne pozwy Tesli związane z Autopilotem
Reuters przypomina, że Tesla zmaga się z licznymi pozwami dotyczącymi systemów autonomicznej jazdy swoich pojazdów. Wiele z tych spraw zostało rozstrzygniętych bez procesu lub oddalonych, jednak rosnąca liczba pozwów może wywołać istotne konsekwencje prawne dla firmy.
Kluczowe fakty:
- Wypadek z Model S miał miejsce w kwietniu 2019 roku na Florydzie.
- Tesla odrzuciła ugodę 60 mln dolarów przed wyrokiem.
- Ława przysięgłych zasądziła łącznie prawie 243 mln dolarów odszkodowania.
- Tesla odpowiada za 33% szkód, kierowca za 67%.
- Prawnicy powoda wnoszą o zwrot kosztów prawnych poniesionych po odrzuceniu ugody.
Źródło: forsal.pl