Zwiększona aktywność dronów nad zakładami Thales
Thales, jeden z największych europejskich koncernów zbrojeniowych, alarmuje o rosnącej liczbie niezidentyfikowanych dronów latających nad swoimi fabrykami w Belgii, a dokładniej w Herstal i rejonie Fort d'Évegnée koło Liège. W tych zakładach powstają m.in. rakiety anty-dronowe kalibru 70 mm, które są obecnie szeroko wykorzystywane na froncie, w tym przez Ukrainę.
Ograniczenia prawne w walce z dronami
Dyrektor Thales Belgium, Alain Quevrin, podkreśla, że firma już zainstalowała systemy wykrywające drony, ale chciałaby też uruchomić systemy walki elektronicznej takie jak zakłócanie sygnału bezzałogowców. Obecne przepisy prawne jednak nie pozwalają na neutralizowanie dronów w ten sposób, ponieważ spadająca maszyna mogłaby zagrozić bezpieczeństwu osób lub mieniu. Według Quevrina, potrzebne jest jasne stanowisko państwa dotyczące procedur ochrony obiektów przemysłowych w sytuacjach, gdy ustaje rola policji, a zaczyna odpowiedzialność firmy.
„Jesteśmy zaniepokojeni. Te incydenty mają miejsce w chwili, gdy nasza firma stara się podwoić produkcję niekierowanych i naprowadzanych laserowo rakiet FZ275 do 70 tys. sztuk rocznie w ciągu kilku lat, o ile utrzyma się popyt.” — Alain Quevrin, dyrektor Thales Belgium
Produkty Thales i rosnące zamówienia
Produkcja rakiet FZ275 w zakładach w Herstal i Fort d'Évegnée jest adresowana m.in. do walki z dronami różnych rozmiarów. Wersje naprowadzane laserowo służą do zwalczania dużych, wysoko latających bezzałogowców, takich jak Shahedy, podczas gdy niekierowane pociski po eksplozji wyrzucają wiele stalowych kulek, skutecznie eliminując roje małych dronów na niskim pułapie.
Thales podkreśla, że ich rakiety są o cztery razy tańsze niż konkurencja. Zainteresowanie produktami wzrosło po rosyjskich atakach dronami w Polsce, gdzie do zestrzelenia użyto bardzo drogich pocisków. Obecnie największymi odbiorcami są Ukraina, Niemcy, Włochy, Hiszpania oraz Polska.