Lokalno.pl wiadomości i aktualności z Twojej okolicy

Spółdzielnia mieszkaniowa w Stroniu Śląskim wciąż bez dofinansowania po powodzi

Blisko 700 osób zostało ewakuowanych z zalanych zielonych bloków w Stroniu Śląskim, a spółdzielnia mieszkaniowa po odbudowie pozostaje bez rządowego wsparcia z powodu braku możliwości refinansowania. Premia powodziowa nie obejmuje też infrastruktury zewnętrznej.

Spółdzielnia mieszkaniowa w Stroniu Śląskim wciąż bez dofinansowania po powodzi

Katastrofa powodziowa i ewakuacja mieszkańców

We wrześniu 2024 roku powódź uderzyła w Stronie Śląskie, zalewając m.in. osiedle z charakterystycznymi zielonymi blokami przy ul. Nadbrzeżnej. Z powodu zagrożenia konstrukcji ewakuowano blisko 700 osób z 225 mieszkań, które następnie mieszkały w ośrodku „Biała Perła” w Siennej przez około 2,5 miesiąca.

Odbudowa i zakres zniszczeń

Po powodzi spółdzielnia „Nasza Spółdzielnia” przeprowadziła intensywne prace remontowe obejmujące osuszanie, naprawę instalacji elektrycznych, gazowych, wodociągowych i centralnego ogrzewania. Budynki zostały sprawdzone pod kątem bezpieczeństwa konstrukcji i po kilku miesiącach mieszkańcy zaczęli wracać do swoich mieszkań.

Brak rządowego dofinansowania

Pomimo wcześniejszych zapowiedzi ministra Marcina Kierwińskiego, spółdzielnia nie otrzymała dotychczas żadnego wsparcia finansowego. Premia powodziowa została uwzględniona w programie „TERMO”, jednak warunkiem skorzystania z niej był audyt przeprowadzony przed rozpoczęciem remontów. Tomasz Mazurek, prezes spółdzielni, wyjaśnia:

"Żeby skorzystać z dofinansowania, należało przed rozpoczęciem działań sporządzić audyt. My wszystkie działania rozpoczęliśmy dużo wcześniej, niż te wszystkie przepisy się pojawiły, a program nie przewiduje refinansowania." — Tomasz Mazurek, prezes „Naszej Spółdzielni"

Ograniczenia premii powodziowej

Dodatkowo premia nie obejmuje infrastruktury zewnętrznej, takiej jak chodniki, parkingi, wiaty śmietnikowe, ławki czy place zabaw, które są integralną częścią osiedla i miasta.

"Premia powodziowa nie obejmuje chodników, parkingów, wiat śmietnikowych, ławek, placów zabaw, czyli tego, co jest na zewnątrz." — Tomasz Mazurek, prezes „Naszej Spółdzielni"

Sytuacja finansowa spółdzielni

Wobec braku wsparcia publicznego spółdzielnia jest zmuszona pokrywać koszty odbudowy z własnych środków, mimo że straty oszacowano na ponad 10 milionów złotych. Prezes Mazurek zwrócił się w tej sprawie do wojewody dolnośląskiego, podkreślając niewystarczające i niewłaściwe mechanizmy pomocy publicznej.