Sprawa sprzed 28 lat rozwiązana
W maju 1997 roku w Gdańsku-Zaspie zamordowano listonosza Piotra Z., który roznosił wtedy m.in. listy i renty. Jego ciało znaleziono w bagażniku samochodu, a sprawca ukradł mu 17 tysięcy złotych.
Sprawa była długo nierozwiązana, a śledztwo zostało umorzone jeszcze w 1997 roku. Dopiero cztery lata temu gdańskie Archiwum X oraz Prokuratura Regionalna w Gdańsku wznowiły dochodzenie, dzięki czemu możliwe było ustalenie i zatrzymanie sprawcy – Jarosława W.
Wyrok i uzasadnienie sądu
W 2025 roku Sąd Okręgowy w Gdańsku skazał 54-letniego Jarosława W. na 15 lat więzienia oraz 5 lat pozbawienia praw publicznych. Mimo okoliczności obciążających, takich jak działanie z premedytacją i użycie broni palnej, sąd uwzględnił także okoliczności łagodzące:
- brak wcześniejszych poważnych konfliktów z prawem,
- bycie osobą wcześniej niekaraną, poza jednym wyrokiem,
- długi okres bezproblemowego życia przed zatrzymaniem.
Sędzia Michał Dampc podczas uzasadnienia podkreślił:
"Był osobą wcześniej niekaraną, poza tym jednym wyrokiem. Od długiego czasu również nie wchodził w konflikt z prawem, co sąd oczywiście musiał wziąć pod uwagę, mimo okoliczności obciążających, czyli działania z premedytacją, z użyciem broni palnej."
Reakcje prokuratury i oskarżycieli posiłkowych
Prokurator Zbigniew Niemczyk z Prokuratury Regionalnej w Gdańsku wskazał na wymiar prewencyjny wyroku:
"Dobrze, że sprawiedliwość przyszła po latach. W świadomości osób, które dopuściły się zbrodni zabójstwa przed laty, ten wyrok też jest istotny, bo pokazuje, że nie mogą być spokojni."
Adwokat Paulina Polak, pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych, podkreśliła także aspekt rodzinny sprawy:
"W dniu zdarzenia syn pokrzywdzonego miał zaledwie kilka lat i dopiero dziś tak naprawdę mógł, na pewno nie pogodzić się, ale usłyszeć co się stało."
Przebieg procesu i dalsze losy skazanego
Jarosław W. został zatrzymany dopiero w 2023 roku i od tego czasu przebywa w areszcie śledczym. Prokuratura domagała się 20 lat więzienia, jednak sąd wymierzył karę 15 lat. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny, a tymczasowy areszt został przedłużony o kolejne pięć miesięcy.
Źródło: Radio Gdańsk