Policjant z Biłgoraja ratuje życie dzięki dawstwu szpiku
Sierżant sztabowy Michał Kaproń jest funkcjonariuszem Zespołu Patrolowo-Interwencyjnego Komendy Policji w Biłgoraju. W 2017 roku zarejestrował się jako potencjalny dawca w bazie Fundacji DKMS, która skupia ochotników oddających szpik i komórki macierzyste. W maju 2025 roku otrzymał telefon, że ma genetycznego bliźniaka – osobę potrzebującą transplantacji, której może uratować życie.
Decyzja i przebieg procedury
Bez wahania Michał Kaproń podjął decyzję o oddaniu własnego szpiku. Przeszedł szereg badań kwalifikujących go do zabiegu, który trwał około czterech godzin i przebiegł sprawnie oraz bezbolesnie. Jego komórki macierzyste zostały przekazane choremu, a donacja trafiła na Słowację.
Bezpieczeństwo i działanie DKMS
Zgodnie z zasadami Fundacji DKMS, dawca otrzymuje informację o powodzeniu przeszczepu dopiero po kilku miesiącach. Po dwóch latach, za zgodą biorcy, możliwe jest poznanie jego tożsamości.
„Zabieg jest bezpieczny i bezbolesny, dlatego zachęcam każdego do rejestracji jako dawca szpiku” — podkreśla sierżant Kaproń.
Dlaczego warto zostać dawcą?
Każdego roku tysiące osób otrzymuje diagnozę białaczki lub innych nowotworów krwi, a często jedyną szansą na wyleczenie jest przeszczep szpiku. Rejestrując się w bazie DKMS, dajemy komuś realną szansę na nowe życie.
Jak dołączyć?
- Zarejestruj się w bazie DKMS – to prosty i bezpieczny proces.
- Oddaj próbkę materiału genetycznego (np. wymaz z jamy ustnej).
- W oczekiwaniu na wezwanie, które może uratować życie bliźniakowi genetycznemu.
Źródło: dziennikwschodni.pl