Napady i ofiary w Świdniku i Kalinówce
W ciągu jednego dnia doszło do dwóch brutalnych napaści – mieszkanka Świdnika została zaatakowana metalowym prętem, ale zdołała uciec, podobnie jak kobieta z Kalinówki pod Lublinem. Te wydarzenia wywołały natychmiastową reakcję lubelskiej milicji.
Seria ataków w regionie
Pomimo wzmożonych działań policji kolejne kobiety zgłaszały się na komendę z informacjami o napadach. Doświadczyły one brutalnych napaści, gwałtów i kradzieży. Napastnik działał głównie nocą w okolicach końcowych przystanków MPK i PKS, w Lublinie, na Zamojszczyźnie i w okolicznych miejscowościach.
Przypadki wyjątkowej brutalności
Przykładowo, pod koniec 1987 roku pod koniec linii 25 w Lublinie, napastnik użył noża, pociął kobietę i zgwałcił, pozostawiając ją związaną i nagą na zimnie. Miesiąc wcześniej zaatakował też kobietę w Parku Ludowym, okradając i gwałcąc ją o poranku, gdy wracała z nocnej zmiany. W Kraśniku zaś ofiarą padła 16-letnia uczennica, która została zmuszona do rozebrania się i skrępowania paskiem od teczki.
Napastnik był wyjątkowo brutalny – bił, dusił i gwałcił swoje ofiary. Pięć jego ofiar zostało zgwałconych, w ośmiu innych atakach kobiety zdołały spłoszyć napastnika.
Policja i portret pamięciowy
Na podstawie zeznań świadków milicja sporządziła portret pamięciowy sprawcy, który w styczniu został zidentyfikowany jako Krzysztof M. Po opublikowaniu listu gończego, milicjanci śledzili go, aż 26-latek został zatrzymany w hotelu robotniczym przy ul. Mełgiewskiej, gdzie próbował popełnić samobójstwo.
Profil sprawcy i motywacja
Krzysztof M. spędził wcześniej 6,5 roku więzienia za rozbój z nożem, gwałt i kradzież na 8 lat. Resocjalizacja nie przyniosła efektów. Po wyjściu pracował w FSC jako ślusarz na trzy zmiany, a po pracy polował na ofiary w mieście, czasami chodząc za nimi cały dzień. Atakował z metalowym prętem lub nożem, grożąc śmiercią.
„Jak zostanę skazany i wyjdę z pudła, to będę robił to samo” – przyznał śledczym po zatrzymaniu.
W lutym 1989 roku sąd skazał go na 25 lat więzienia z 10-letnim pozbawieniem praw publicznych. Sam prosił o karę śmierci i zapowiadał kontynuację działań po wyjściu.
Inny gwałciciel w regionie
Kilka miesięcy wcześniej grasował inny sprawca, który brutalnie napadł w Świdniku, Konopnicy i Lublinie. Po zatrzymaniu, udając turystę, został skazany na kilkanaście lat więzienia.
Źródło: dziennikwschodni.pl