Decyzja sądu w Grecji o ekstradycji Bartosza G.
Dziś Sąd Najwyższy w Grecji ma podjąć decyzję dotyczącą ekstradycji 17-letniego Bartosza G., podejrzanego o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem 16-letniej Mai z Mławy. Wcześniej sąd apelacyjny wyraził zgodę na wydanie nastolatka Polsce, lecz obrona złożyła zażalenie, które ma być rozpatrzone przez wyższą instancję.
Procedura po decyzji i możliwy powrót do Polski
Jeśli grecki sąd zatwierdzi ekstradycję, Sąd Okręgowy w Płocku, który wydał Europejski Nakaz Aresztowania (ENA), niezwłocznie powiadomi odpowiednie służby. Specjalna komórka Komendy Głównej Policji odpowiadająca za eskortę zatrzymanych musi w ciągu 10 dni od decyzji sprowadzić podejrzanego do Polski, z możliwym wydłużeniem tego terminu do maksymalnie 20 dni w wyjątkowych przypadkach.
Zabójstwo Mai z Mławy – fakty
Oficjalne zgłoszenie zaginięcia Mai wpłynęło 24 kwietnia, a dzień później rodzice poinformowali o możliwym uprowadzeniu. Ciało 16-latki znaleziono 1 maja w zaroślach niedaleko warsztatu należącego do rodziny Bartosza G. Śledczy ustalili, że do zbrodni doszło 23 kwietnia. Do odnalezienia zwłok wykorzystano specjalnie wyszkolonego psa policyjnego.
Motyw zabójstwa nie jest jeszcze znany. Dziewczyna przyjechała do Mławy z rejonu Olsztyna, gdzie mieszkała z matką. Bartosz G. wyjechał na wymianę szkolną do Grecji kilka dni po zdarzeniu i tam został zatrzymany na podstawie ENA.
Stan zdrowia i sytuacja prawna Bartosza G.
W Grecji podejrzany przebywał na oddziale intensywnej terapii po nieudanej próbie samobójczej w celi aresztu. Obecnie jest pod stałym nadzorem policji w szpitalu w Salonikach. Bartosz G. nie zgadza się na ekstradycję, argumentując, że on i jego rodzina otrzymują groźby karalne.
Stanowisko prokuratury i pełnomocników
"Po otrzymaniu postanowienia o ekstradycji, odpowiednie służby natychmiast przystąpią do sprowadzenia podejrzanego do Polski" – mówi Bartosz Maliszewski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku.
„Nie ma przesłanek, aby postępowanie mogło być prowadzone w Grecji, ponieważ Bartosz G. jest obywatelem polskim i przestępstwo zostało popełnione na terytorium Polski” – zaznacza mecenas Wojciech Kasprzyk, pełnomocnik rodziny ofiary.
Źródło: RDC.pl