Brutalna zbrodnia w centrum Biłgoraja
W lipcu 2024 roku w kamienicy przy ulicy Kościuszki w Biłgoraju doszło do tragedii, w której zginęła Anna H. Jej zwłoki znaleziono w mieszkaniu z licznymi ranami kłutymi. Sekcja zwłok wykazała, że zadający co najmniej 60 ciosów nożem mężczyzna spowodował śmiertelny krwotok, który zakończył się śmiercią kobiety.
Atak i zagrożenie wybuchem
Po dokonaniu zabójstwa byłego męża ofiary, Wiesława H., znaleziono w tym samym mieszkaniu. Mężczyzna próbował również odebrać sobie życie, odkręcając zawór gazu w budynku oraz rozlewając benzynę w piwnicy, co mogło doprowadzić do katastrofy budowlanej. Swoim działaniem stworzył bezpośrednie niebezpieczeństwo dla życia wielu osób i mienia w wielkich rozmiarach.
Postępowanie sądowe i stan zdrowia oskarżonego
Wiesław H. został tymczasowo aresztowany. Na początku przebywał w szpitalu Aresztu Śledczego w Radomiu, ze względu na swój stan zdrowia, następnie trafił do zakładu karnego. W czerwcu 2025 roku Prokuratura Okręgowa w Zamościu skierowała przeciw niemu akt oskarżenia do sądu.
Przed skierowaniem aktu oskarżenia, oskarżony przeszedł obserwację psychiatryczną. Eksperci psychiatrzy stwierdzili, że Wiesław H. miał zachowaną zdolność rozumienia swojego czynu, jednak zdolność kierowania swoim postępowaniem była znacząco ograniczona. Sąd może wziąć pod uwagę tę opinię przy wymierzaniu kary, choć złagodzenie wyroku nie jest obowiązkowe.
Zaplanowane rozprawy i ustalenia
Pierwsza rozprawa odbyła się w Sądzie Okręgowym w Zamościu w poniedziałek, kolejna zaplanowana jest na tydzień później. Na początku śledztwa oskarżony składał wyjaśnienia, wskazując na konflikt z byłą żoną jako motyw zbrodni, jednak nie pamiętał szczegółów zdarzenia. Później zmieniał wersję, ostatecznie skorzystał z prawa do odmowy składania dalszych zeznań.
Wysokie zagrożenie karą dożywotniego więzienia
Zgodnie z artykułem 148 Kodeksu karnego, za dokonanie zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności. Prokuratura przekazuje, że proces wzbudza zainteresowanie lokalnej społeczności z uwagi na brutalność czynu i potencjalną skalę zagrożenia.
"Teoretycznie sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, jeśli weźmie pod uwagę ograniczoną zdolność kierowania postępowaniem, ale nie jest to obligatoryjne" — Rafał Kawalec, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu
Źródło: dziennikwschodni.pl