Incydent w Osinach – eksplozja rosyjskiego drona
W nocy z wtorku na środę w miejscowości Osiny w powiecie łukowskim (woj. lubelskie) na pole kukurydzy spadł niezidentyfikowany obiekt, który eksplodował. Eksplozja była na tyle silna, że powybijała szyby w trzech pobliskich domach.
Potwierdzenie – to rosyjski dron prowokacyjny
Minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz podczas konferencji prasowej poinformował, że obiekt ten to rosyjski dron, najprawdopodobniej tzw. wabik, czyli dron bez głowicy bojowej z niewielką ilością materiałów wybuchowych. Szef MON określił zdarzenie jako prowokację Federacji Rosyjskiej w krytycznym momencie trwających dyskusji pokojowych dotyczących Ukrainy.
„Wszystko wskazuje na to, że jest to dron prowokacyjny ze strony Federacji Rosyjskiej.” — Władysław Kosiniak-Kamysz, minister obrony
Gen. dyw. pil. Dariusz Malinowski, zastępca Dowódcy Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, potwierdził, że silnik drona jest chińskiej produkcji i znane są miejsca na terytorium Rosji, z których takie drony są odpalane.
Reakcja służb i operacyjne działania
W odpowiedzi na incydent szef MON zorganizował odprawę z dowódcami i służbami, w tym ABW, SKW, Żandarmerią Wojskową oraz policją, która jako pierwsza podjęła działania na miejscu. Prowadzone jest śledztwo przez prokuraturę okręgową w Lublinie, która poszukuje szczątków drona na terenie ok. 2–3 ha. W działaniach brało udział do 150 osób. Na miejscu obecny jest także biegły z Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia, który ma pomóc w określeniu szczegółów urządzenia i okoliczności eksplozji.
Reakcja dyplomatyczna i polityczna
Minister Spraw Zagranicznych przygotowuje notę protestacyjną skierowaną do strony rosyjskiej, w której zostanie opisany incydent, wyrażony formalny protest i wezwanie do zaprzestania takich działań w przyszłości. Rzecznik MSZ Paweł Wroński podkreślił, że pomimo wcześniejszych demonstracji tego typu, Rosja nie przyznaje się do naruszeń przestrzeni powietrznej Polski.
„Takie noty już były wręczane, natomiast wiemy, bo pamiętamy z przeszłości, że Rosja generalnie uważa, że to nie jest protest skierowany do niej, ponieważ nie przyznaje się do jakichkolwiek obiektów, które lądują na terenie Polski.” — Paweł Wroński, rzecznik MSZ
Władze pozostają w ścisłym kontakcie z Kancelarią Prezydenta. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki stwierdził, że przepływ informacji jest szybki, choć wskazał możliwe niedociągnięcia w szybkim reagowaniu wyspecjalizowanych jednostek na miejscu zdarzenia.
Wsparcie poszkodowanym i dalsze działania
Lubelski Urząd Wojewódzki zapowiedział wsparcie finansowe dla właścicieli uszkodzonych budynków. Pracownicy Wydziału Polityki Społecznej odwiedzą poszkodowanych, aby zweryfikować ich potrzeby.
Sojusznicy z NATO zostali poinformowani o incydencie. Premier Donald Tusk oraz szef MON monitorują sytuację od samego początku zdarzenia, zapewniając, że procedury zostały uruchomione i służby działały transparentnie.
Źródło: farmer.pl