Atak na siedzibę rządu w Kijowie
Po raz pierwszy od wybuchu wojny rosyjski atak uszkodził siedzibę rządu Ukrainy w Kijowie. W nocy z soboty na niedzielę zapaliły się dach i górne piętra budynku, co potwierdziła premierka Julia Swyrydenko. Strażacy walczą z pożarem, który wybuchł prawdopodobnie w wyniku zestrzelenia bezzałogowego statku powietrznego w dzielnicy Peczerskiej, gdzie mieści się siedziba rządu.
Liczba i skala ataków
Rosja wystrzeliła rekordową liczbę 805 dronów uderzeniowych typu Shahed oraz 13 rakiet balistycznych, w tym pociski Iskander-M/KN-23 i Iskander-K. Ukraińska obrona przeciwlotnicza zestrzeliła i zneutralizowała 751 celów, w tym 747 dronów i cztery pociski Iskander-K. Niemniej w 37 lokalizacjach odnotowano trafienia rakiet i dronów, a odłamki spadły w ośmiu miejscach.
Ofiary i zniszczenia
Największe zniszczenia poniósł dziewięciopiętrowy budynek mieszkalny, w którym zawaliły się częściowo piętra od czwartego do ósmego. Do tej pory wyciągnięto ciała dwóch ofiar, a ratownicy poszukują trzeciej. Wśród zabitych jest roczne dziecko, a 15 osób zostało rannych.
Apel premierki i kontekst
Julia Swyrydenko podkreśliła, że choć budynki da się odbudować, utraconych istnień ludzkich nie można przywrócić. W swoim komunikacie zaapelowała:
Świat musi zareagować na te zniszczenia słowami, ale także czynami. Potrzebne są nowe restrykcje, które uderzą w machinę wojskową Kremla — Julia Swyrydenko, premierka Ukrainy
Wskazała zwłaszcza na konieczność zaostrzenia sankcji na rosyjską ropę naftową i gaz ziemny, które finansują działania wojenne Rosji.