Zmasowany atak na zachodnią Ukrainę
W nocy nad zachodnią Ukrainą rozległy się eksplozje w wyniku największego od miesięcy ataku Rosji. W kierunku Lwowa, Zaporoża, Odessy i Czernihowa poleciało ponad 700 dronów i dziesiątki rakiet manewrujących, w tym hipersoniczne pociski Kindżał, osiągające prędkość kilku tysięcy kilometrów na godzinę.
Lwów – blisko polskiej granicy
Lwów, oddalony zaledwie 65 km od Polski, stał się głównym celem ataku. Część miasta pogrążyła się w ciemnościach po odcięciu prądu w dzielnicach Riasne i Lewandówka. Mer miasta Andrij Sadowy zaapelował do mieszkańców o pozostanie w domach, podkreślając, że na ulicach nadal jest niebezpiecznie.
„Proszę, nie wychodźcie na zewnątrz. Na ulicach wciąż jest niebezpiecznie” — Andrij Sadowy, mer Lwowa
W wyniku ataków wybuchło wiele pożarów, a nad miastem unosiły się kolumny czarnego dymu. Na szczęście nie potwierdzono skażenia powietrza, jednak władze proszą o pozostanie w schronach i nieotwieranie okien bez potrzeby.
Fala ognia od Zaporoża po Karpaty
Atak rozpoczął się w nocy od celów w Zaporożu oraz w rejonie Odessy, gdzie drony i bomby pozbawiły prądu około 70 tysięcy osób. W Odessie odnotowano 17 uderzeń dronów w pobliżu ważnej podstacji energetycznej.
W Lwowie i obwodzie lwowskim praktycznie wszędzie poleciało wszystko, co Rosjanie wystrzelili. Uszkodzona została także Bursztyńska Elektrownia Cieplna, co znacznie pogorszyło sytuację energetyczną miasta.
Rodzaje broni użytej w ataku
- Około 50 rakiet manewrujących Ch-101 i Kalibr, wystrzelonych z bombowców Tu-95MS i wyrzutni morskich
- Dwa hipersoniczne pociski Kindżał z myśliwców MiG-31K – broń prawie niemożliwa do obrony
- Setki dronów Shahed, które pierwsze uderzyły o 4:30 rano
Atak był zsynchronizowany – po falach dronów i Kalibrów o godz. 6:00 nad Lwowem rozległy się eksplozje pocisków Kindżał.
Znaczenie i kontekst
Atak pokazuje, jak blisko polskiej granicy toczy się dramat wojny na Ukrainie. Lwów nie jest tylko symbolem, lecz też ważnym centrum logistycznym pomocy dla walczącego kraju.
„Tylko 65 kilometrów dzieliło eksplozje od Unii Europejskiej” — komentator wojskowy
Mieszkańcy Lwowa muszą mierzyć się z przerwami w dostawach prądu, paraliżem komunikacji i ryzykiem dalszych ataków.
Źródło: forsal.pl