Wyjście Rosji z Europejskiej konwencji o zapobieganiu torturom
Rosyjska Duma Państwowa przyjęła projekt ustawy o wypowiedzeniu przez Rosję Europejskiej konwencji o zapobieganiu torturom oraz nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu. Inicjatywa została złożona przez prezydenta Władimira Putina w lipcu 2025 roku. Podstawą było zablokowanie przez Radę Europy wyboru rosyjskiego przedstawiciela do Europejskiego Komitetu ds. Zapobiegania Torturom, w związku z czym Federacja Rosyjska od 2023 roku nie ma własnego członka w tym organie.
Proces legislacyjny i uzasadnienie
Wniosek o wypowiedzenie konwencji został formalnie przekazany prezydentowi Putinowi 26 sierpnia 2025 roku przez rząd Federacji Rosyjskiej, a podpisał go premier Michaił Miszustin. Projekt musi jeszcze przejść przez Radę Federacji – izbę wyższą parlamentu – i zostać podpisany przez prezydenta, by był ostatecznie obowiązujący.
Kontekst i reakcje
Rosja była stroną konwencji od 1996 roku. W 2022 roku Moskwa zapowiedziała swoje opuszczenie Rady Europy i wypowiedzenie Europejskiej konwencji praw człowieka. Decyzja o wypowiedzeniu konwencji przeciwko torturom podkreśla odsunięcie kraju od międzynarodowych mechanizmów kontroli praw człowieka.
Minister spraw zagranicznych Ukrainy, Andrij Sybiha, ostro skrytykował krok Rosji:
„Decyzja rosyjskiego rządu o wypowiedzeniu Europejskiej konwencji o zapobieganiu torturom oraz nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu po raz kolejny pokazuje, że Rosja to miejsce bezprawia, gdzie życie i godność człowieka nic nie znaczą” — Andrij Sybiha, minister spraw zagranicznych Ukrainy
Rosja jest oskarżana m.in. o stosowanie tortur wobec ukraińskich jeńców wojennych i cywilów, czego Kreml jednak oficjalnie zaprzecza.
Znaczenie i perspektywy
- Wypowiedzenie konwencji to sygnał o odcięciu się Rosji od europejskich standardów ochrony praw człowieka.
- Brak udziału w Europejskim Komitecie ds. Zapobiegania Torturom utrudnia międzynarodowy nadzór nad przestrzeganiem praw człowieka na terytorium Rosji.
- Inicjatywa wpisuje się w szerszą politykę Rosji dotyczącą wycofywania się z międzynarodowych organizacji i umów po konflikcie z Ukrainą.