Lokalno.pl wiadomości i aktualności z Twojej okolicy

Rolnik traci rejestrację ciągnika Belarus za brak homologacji mimo legalnego zakupu

Mariusz Maksymowicz, który kupił ciągnik Belarus za około 200 tys. zł z pełną dokumentacją i legalnie, otrzymał decyzję o cofnięciu rejestracji z powodu rzekomego braku homologacji. Sprawa wywołuje oburzenie rolników i wskazuje na niewywiązanie się ministra Dariusza Klimczaka z obietnic legalizacji.

Rolnik traci rejestrację ciągnika Belarus za brak homologacji mimo legalnego zakupu

Zakup ciągnika Belarus – oszczędność i legalność

W 2018 roku Mariusz Maksymowicz zmuszony był wymienić stary traktor, który dosłownie rozpadł się na pół. Wybrał wtedy ciągnik Belarus, który kosztował około 200 tys. zł – znacznie mniej niż zachodnie modele Ferguson czy John Deere, wynoszące nawet 700 tys. zł. Zakup został przeprowadzony zgodnie z prawem: z fakturą, opłaconym cłem i rejestracją w wydziale komunikacji. Po dwóch tygodniach otrzymał dowód rejestracyjny z pieczątkami bez zastrzeżeń.

Traktor spisywał się bez zarzutów, rozwijając gospodarstwo

Ciągnik okazał się niezawodny, choć prosty i bez dużego komfortu. Maksymowicz podkreśla, że jeśli coś się popsuło, sam mogł naprawić maszynę, a części są łatwo dostępne i tanie. Dzięki temu sprzętowi udało się rozwinąć hodowlę mleczną w gospodarstwie i dokupić niezbędne urządzenia, takie jak pług, agregat czy rozrzutnik obornika.

Dramatyczna decyzja urzędu o cofnięciu rejestracji

W marcu 2025 roku rolnik otrzymał od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Białymstoku decyzję o cofaniu rejestracji Belarusa, pod pretekstem braku homologacji. Maksymowicz ocenia to jako absurd, wskazując że maszyna była kupiona w polskim salonie z pełną dokumentacją i legalnym ubezpieczeniem. Skutkiem decyzji jest zakaz wyjazdu na drogi publiczne, co utrudnia dotarcie do rozproszonych pól podczas trwających żniw.

Polityczne zobowiązania bez realizacji

Podczas kampanii wyborczej minister infrastruktury Dariusz Klimczak deklarował legalizację i abolicję maszyn tego typu, co miało dać rolnikom pewność dalszej pracy. Po wyborach temat jednak zniknął, a rolnicy takich jak Maksymowicz pozostają bez pomocy.

Wzburzenie środowiska rolniczego

Konrad Krupiński z Ruchu Gospodarstw Rodzinnych krytykuje decyzję urzędników:

„To wstyd dla państwa! Urzędnicy powinni trzymać się swoich decyzji, a nie niszczyć dorobek rolników. 7500 podobnych przypadków to hańba dla kraju.”

Co dalej ze sprzętem rolnika?

Maksymowicz obawia się o przyszłość swojego gospodarstwa i apeluje o wypełnienie przedwyborczych obietnic, by móc dokończyć żniwa i normalnie pracować.