Ucieczka cielęcia i szybka pomoc rolnika
W marcu 2025 roku policja wezwała rolnika spod Zurychu do zabrania cielęcia, które uciekło z zagrody i błąkało się przy drodze. Hodowca bez wahania włożył 40-kilogramowe zwierzę do swojego dostawczaka Toyota Proace i zawiózł je do domu, co zajęło zaledwie dwie minuty.
Procedury i zarzuty wobec rolnika
Choć policjanci podziękowali za szybką reakcję, zgłosili sprawę służbom weterynaryjnym. Rolnik został oskarżony o złą opiekę nad bydłem i naruszenie przepisów dotyczących transportu żywych zwierząt. W konsekwencji postawiono mu zarzuty, a sąd rozpatrzył sprawę z żądaniem grzywny w wysokości 600 franków oraz 430 franków kosztów sądowych.
Okoliczności zdrowotne cielęcia
Rolnik podkreślił, że cielę urodziło się chore, było osłabione i oddalało się od matki. Weterynarz potwierdził, że zwierzę urodziło się bez mózgu i musiało zostać uśpione wkrótce po incydencie. Hodowca miał nadzieję uratować cielę, co tłumaczy jego działanie.
Wyrok sądu
Sędzia uwzględnił argumenty rolnika i zamiast grzywny nałożył na niego karę 1600 franków za pokrycie kosztów procesowych. Jednocześnie orzekł naruszenie ustawy o ochronie zwierząt, ale odstąpił od wymierzenia grzywny.
"Sąd częściowo przychylił się do wyjaśnień hodowcy, ale nie zwolnił go z odpowiedzialności za naruszenia przepisów ochrony zwierząt." — Schweizer Bauer
Źródło: farmer.pl